Reklama

Olimpia przegrała z ŁKS 0:5. Zobacz co się działo na boisku i trybunach [zdjęcia]

22/04/2018 16:03

Ponad 2,5 tysiąca kibiców było świadkiem prawdziwego pogromu. Olimpia Elbląg przegrała na własnym stadionie z ŁKS Łódź aż 0:5.

• Olimpia Elbląg — ŁKS Łódź 0:5 (0:2)
0:1 — Radionow (2), 0:2 — Pyrdoł (31), 0:3 — Radionow (67), 0:4 — Pyrdoł (71), 0:5 — Rozwandowicz (80 k)
Olimpia: Daniel — Balewski, Wenger, Lewandowski, Filipczyk (60 Kiełtyka), Stępień, Lisiecki, Danowski (72 Korkliniewski), Niburski (32 Szołtys), Szmydt (66 Kołosow), Kurbiel

Mecz rozpoczął się fatalnie dla Olimpii, bo już w pierwszej poważniejszej akcji goście wywalczyli rzut rożny, po którym zdobyli gola. W zamieszaniu podbramkowym piłkę z 3 m do siatki wepchnął Radionow. Ten gol mocno podbudował gości, którzy przeszli do jeszcze bardziej zdecydowanych ataków, no i po 10 minutach powinni podwyższyć rezultat, ale Pyrdoł z 8 m posłał piłkę nad poprzeczką Wojciecha Daniela.

Olimpia sporadycznie przedostawała się w pole karne gości, jednak w 17. min po strzale z 18 m Radosława Stępnia była blisko wyrównania, niestety, bramkarz nie dał się zaskoczyć i z najwyższym trudem wybił piłkę na rzut rożny. Jak się później okazało, była to jedyna groźna sytuacja elblążan w całym meczu.
Łodzianie cały czas realizowali swój plan taktyczny, grając szeroko, wykorzystując grę po skrzydłach, a w 31. min ŁKS podwyższył rezultat na 2:0. Z prawej strony Łuczak dojrzał Pyrdoła, skierował piłkę do niego, a ten uderzył z pola karnego i Daniel po raz drugi musiał wyciągać piłkę z siatki.

Po przerwie zaatakowali gospodarze, częściej utrzymywali się przy piłce, ale nie potrafili w żaden sposób zagrozić bramce ŁKS. A goście tylko czyhali na błędy Olimpii i przechodzili do kontrataków. W 67. min wszędobylski Radionov znowu znalazł się w polu karnym i strzałem z bliska nie dał szans Danielowi.
Goście jednak nie rezygnowali z poprawienia wyniku. W 71. min na strzał z narożnika pola karnego zdecydował się Wojciech Łuczak, piłkę odbił zbyt krótko Daniel i Pyrdoł nie miał problemów ze skierowaniem jej do pustej bramki.
W końcówce łodzianie zdobyli jeszcze jednego gola. W polu karnym Michał Balewski sfaulował Łukasza Zagdańskiego, a karnego pewnie wykorzystał Maksymilian Rozwandowicz.

— O tym meczu trzeba jak najszybciej zapomnieć. Zespół zagrał bez koncentracji, brakowało tempa, doświadczenia w grze, nic prawie nie funkcjonowało, za dużo było błędów indywidualnych. Musimy wyciągnąć wnioski i trzeba dalej grać o punkty — powiedział po meczu trener Olimpii Adam Boros.
[gallery=4]106785[/gallery]
[gallery=4]106791[/gallery]
* Pozostałe wyniki 27. kolejki Siarka Tarnobrzeg — Gryf Wejherowo 1:2 (0:1), ROW Rybnik — GKS Bełchatów 1:0 (1:0), Warta Poznań — Znicz Pruszków 1:1 (1:1), Wisła Puławy — GKS Jastrzębie 0:1 (0:1), Radomiak Radom — Stal Stalowa Wola 2:2 )1:1), Legionovia Legionowo — Gwardia Koszalin 4:1 (1:1), Garbarnia Kraków — Błękitni Stargard niedziela godz. 15, Rozwój Katowice — MKS Kluczbork godz. 16

II LIGA
1. Jastrzębie 58 42:15
2. Warta 47 34:18
3. ŁKS 46 30:16
------------------------------
4. Radomiak 44 42:29
------------------------------
5. Olimpia 39 35:30
6. Błękitni 37 27:22
7. Bełchatów 35 40:36
8. Siarka 35 37:37
9. Garbarnia 34 32:29
10. ROW 34 39:44
11. Znicz 32 31:39
12. Gryf 30 29:36
13. Wisła 30 29:30
14. Rozwój 30 22:30
-----------------------------
15. Stal 27 24:31
16. MKS 25 21:35
17. Legionovia 23 29:38
18. Gwardia 23 24:52
JK

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama