Dramatyczne chwile rozegrały się w celi elbląskiego Aresztu Śledczego. Jeden z osadzonych, młody mężczyzna, doznał rozległego zawału serca. Życie uratowało mu trzech funkcjonariuszy Służby Więziennej, którzy prowadzili reanimację do przyjazdu pogotowia ratunkowego.
— Miałem kilka sekund, żeby właściwie zareagować. Natychmiast wezwałem kolegę na pomoc, powiadomiliśmy dowódcę zmiany i rozpoczęliśmy reanimację — opowiada mł. chor. Grzegorz Macek z Aresztu Śledczego w Elblągu, który widząc zapalony sygnalizator wszedł do celi i zobaczył nieprzytomnego więźnia.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!