Reklama

Utknęli w korku na "ekspresówce" pod Elblągiem. Zawracali i jechali pod prąd

04/05/2018 09:08

Do nietypowego zdarzenia doszło w czwartek na obwodnicy Elbląga. Z jadącej w stronę Warszawy lawety spadł na dach przewożony przez nią vw touareg. Droga została całkowicie zablokowana. W tej sytuacji niektórym kierowcom zabrakło cierpliwości i rozsądku. Zawracali na "ekspresówce" i jechali pod prąd, by ominąć utrudnienie.

Do zdarzenia z udziałem lawety doszło w czwartek (3.05) około godz. 15.30. Z lawety, jadącej w kierunku Warszawy, dachował przewożony przez nią vw touareg. Droga w stronę stolicy została całkowicie zablokowana.

W tej sytuacji niektórym kierowcom zabrakło cierpliwości i rozsądku. Kilku z nich na naszych oczach postanowiło zawrócić i jechać "ekspresówką" pod prąd, prawdopodobnie by ominąć utrudnienie.

Według policji, jazda po prąd na drodze szybkiego ruchu to jedno z najpoważniejszych zagrożeń, jakie można sobie wyobrazić. Zgodnie z policyjnym taryfikatorem za takie zachowanie grozi do 500 złotych mandatu i do sześciu punktów karnych.

— I nie chodzi tutaj już o to, że kierowca przyłapany na takim wykroczeniu zostanie ukarany mandatem. Taki kierowca ryzykuje życiem i zdrowiem swoim oraz innych osób — mówi kom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. — Myślę, że takie zachowanie wynika z tego, że jednak ciągle gdzieś się spieszymy. Myślami jesteśmy już przy miejscu docelowym naszej podróży, a zapominamy o tym, by dotarcie do tego miejsca było bezpieczne.

Droga w kierunku Warszawy była całkowicie zablokowana przez około pół godziny. Później ruch w tym kierunku odbywał się jednym pasem. Utrudnienia całkowicie zakończyły się po około trzech godzinach.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama