Reklama

Uczeń poparzył się kwasem. Nauczycielka stanęła przed sądem

28/05/2018 11:23

— Jest mi ogromnie przykro za zaistniałą sytuację. Bardzo przepraszam — mówiła w poniedziałek przed sądem nauczycielka chemii, która usłyszała zarzuty po tym, jak uczeń poparzył się w szkole kwasem.

Oskarżona nauczycielka chemii w poniedziałek (28.09) stanęła przed Sądem Rejonowym w Elblągu. Wcześniej, na wniosek obrońcy oskarżonej kobiety, wpłynął jednak wniosek o skierowanie sprawy na posiedzenie celem rozważenia podstaw do warunkowego umorzenia postępowania karnego.

— Moja klientka nie obejmowała ani zamiarem ani świadomością tego, do czego dojdzie na skutek tego zdarzenia — dowodził przed sądem obrońca.

Warunkowe umorzenie postępowania karnego to rozstrzygnięcie, w którym sąd potwierdza winę osoby oskarżonej, jednakże uwzględniając wszystkie okoliczności czynu nie wydaje wyroku skazującego tylko umarza postępowanie pod pewnymi warunkami i na pewien okres czasu.
— Daje ono szansę osobie oskarżonej na to, żeby mogła kontynuować np. pracę zawodową. Jeżeli taka osoba w okresie próby popełni ponownie jakiś czyn zabroniony, to postępowanie warunkowo umorzone podejmuje się i wtedy powadzi się normalnie rozprawę, która może zakończyć się wyrokiem skazującym — tłumaczył w poniedziałek sędzia Bartosz Kulesza.

Po krótkich mediacjach przed sądem, na propozycję mecenasa oskarżonej kobiety przystali zarówno rodzice pokrzywdzonego chłopca jak i prokuratura. Sprawa zakończyła się polubownie, warunkowym umorzeniem postępowania karnego na okres 1 roku próby. Dodatkowo sąd nałożył na oskarżoną obowiązek częściowego naprawienia szkody doznanej przez chłopca w wysokości 400 zł, częściowego zadośćuczynienie za krzywdę w wysokości 2 tys. zł oraz obciążył kobietę kosztami postępowania.

— Jest mi ogromnie przykro za zaistniałą sytuację, bardzo przepraszam — mówiła przed sądem kobieta.

Z orzeczenia zadowolona jest także prokuratura.
— Zawarty przed sądem kompromis mediacyjny i takie orzeczenie jest satysfakcjonujące, Uważam, że jest zasadne i spełni swoją rolę — mówi prok. Dominika Jażdżewska z Prokuratury Rejonowej w Elblągu.

Do zdarzenia doszło w październiku 2017 r. w Szkole Podstawowej nr 19 w Elblągu. Nauczycielka chemii poprosiła czterech uczniów, by poszli do sekretariatu po paczki z pomocami dydaktycznymi, które tego dnia zostały dostarczone do szkoły. Podczas transportu jeden z uczniów potknął się i upuścił pakunek. Fiolki z z zapakowanymi substancjami rozbiły się. Jak się okazało, paczka zawierała silnie żrące środki: kwas solny i azotowy. Nieszczęśliwie chłopiec podniósł pakunek i wtedy się poparzył. Pierwszej pomocy udzieliła mu pielęgniarka. Chłopiec został odwieziony do szpitala, gdzie stwierdzono u niego rozległe poparzenia uda oraz poparzenia II stopnia brzucha, dłoni i stóp.

Postępowanie, które mało wyjaśnić przyczynę nieszczęśliwego wypadku i ustalić osoby odpowiedzialne za to zdarzenie, prowadziła policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Elblągu. W lutym br. zapadły pierwsze decyzje w tej sprawie. Zarzut nieumyślnego narażenia czterech uczniów na niebezpieczeństwo uszczerbku na zdrowiu oraz nieumyślnego spowodowania u jednego z nich obrażeń ciała powodujących rozstrój zdrowia na okres powyżej siedmiu dni postawiono nauczycielce chemii, która w tym dniu prowadziła lekcje z dziećmi. Chemiczka nie przyznawała się do winy.
as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama