W tym roku nikt nie zgłosił chęci wyznaczenia nad Zalewem Wiślanym tzw. okazjonalnego miejsca do kąpieli. W Nadbrzeżu, Kadynach, Suchaczu czy w Tolkmicku kąpiel jest więc w zasadzie zabroniona i każdy podejmuje ją na własne ryzyko. Podwójne, bo w niektórych częściach zalewu woda już zaczęła kwitnąć.
W czerwcu ubiegłego roku, przed tzw. letnim sezonem plażowym, pracownicy Granicznej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Elblągu wykonali badania wody w trzech miejscach nad Zalewem Wiślanym, w gminie Tolkmicko, m.in. w Nadbrzeżu i Kadynach. Wyniki wypadły dobrze i nie znaleziono wtedy przeciwwskazań do pluskania się w chłodnych falach. W tym roku jednak stacja nie podjęła się takich badań.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!