Reklama

Ekspresówka gotowa w 80 procentach. Zobacz zdjęcia z budowy S7 Elbląg - Gdańsk

27/06/2018 14:08

Prace na budowie ekspresowej "siódemki" między Elblągiem a Gdańskiem są wykonane w ponad 80 procentach. Jeżeli nie wystąpią nagłe problemy, to już w lipcu pojedziemy 7-kilometrowym odcinkiem nowej drogi między Kiezmarkiem a południową obwodnicą Gdańska.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapewnia, że prace przy budowie drogi S7 idą zgodnie z planem. W środę (27.06) nastąpi przełożenie ruchu na fragment ekspresówki w okolicach Kmiecina, o długości niespełna 1,6 km. Najprawdopodobniej w lipcu szykuje się jednak poważniejsza zmiana w ruchu, która obejmie początek trasy od Koszwał (koniec Południowej Obwodnicy Gdańska) do Kiezmarka.

— Tam wykonawca jest w trakcie prac i odbiorów odcinka jezdni północnej o długości 7 km. To znacznie ułatwi i poprawi poruszanie się drogą krajową nr 7, ponieważ pozwoli przełożyć ruch z wąskiej drogi objazdowej i rond tymczasowych na szerszą, prostą drogę z poboczem. Będzie tam obowiązywała tymczasowa organizacja ruchu z ograniczeniem prędkości, a sam ruch będzie odbywał się dwukierunkowo. Jednak będzie to duże ułatwienie — mówi Piotr Michalski, rzecznik gdańskiego oddziału GDDKiA.

I zapewnia, że prace przy budowie drogi ekspresowej S7 na odcinku Elbląg-Gdańsk wchodzą w decydującą i najbardziej intensywną fazę.
— Na obu odcinkach trasa jest zaawansowana w ok. 82-85 procentach. Wykonawca na trasie zasadniczej kontynuował wzmocnienia podłoża oraz roboty ziemne. Trwają także prace przy konstrukcji jezdni i wykonywaniu warstw bitumicznych nawierzchni. Na obiektach mostowych trwają prace wykończeniowe bądź konstrukcyjne - w zależności od zaawansowania — dodaje Piotr Michalski.

Pod koniec maja zakończono także budowę ustroju nośnego obu mostów wiślanych na pierwszym odcinku trasy i obecnie prowadzone są na nich prace wykończeniowe. Jak wskazuje Piotr Michalski, nowe obiekty są zbliżone rozmiarami do „starego” mostu, jedynie konstrukcja jest żelbetowa, a nie stalowa. Filary obu budowanych obiektów są wspólne, a przęsła są osobnymi konstrukcjami.

Intensywne prace prowadzone są także na obiektach na drugim odcinku trasy, gdzie robotnicy wykonują obecnie warstwy bitumiczne nawierzchni z tzw. asfaltu lanego.
— To droższy materiał, ale lepiej izoluje od działania wody i jako ciekawostkę należy dodać, że nie trzeba go wałować walcami — tłumaczy Piotr Michalski.

Przejezdność trasy głównej ma być zapewniona już jesienią. Obecnie analizowane są jeszcze roszczenia wykonawców, co do warunków pogodowych w 2017 r.
— Bez względu na rozstrzygnięcia w tym zakresie z trasy głównej na obu odcinkach kierowcy pojadą w październiku tego roku — kończy Michalski.

Trwająca od 2015 r. budowa drogi ekspresowej z Gdańska do Elbląga została podzielona na dwa odcinki, z których każdy liczy po ok. 20 km. Inwestorem jest gdański oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Pierwszy, z Koszwał do Nowego Dworu Gdańskiego, buduje czeska firma Metrostav, która dostanie za to 1,335 mld zł (netto), czyli ok. 66 mln zł za kilometr. Kolejny odcinek, budowany przez Budimex, zaczyna się w Nowym Dworze Gdańskim, a kończy w Kazimierzowie pod Elblągiem. Tutaj kontrakt opiewa na 1,281 mld zł (netto), co daje 64 mln zł za kilometr.

Wysokie koszty budowy wynikają z trudnych warunków geologicznych na Żuławach, bowiem droga przebiegać będzie po gruntach podmokłych, a te trzeba wzmacniać, a miejscami budować estakady.
as

[gallery=4]108542[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama