Reklama

Elblążanin uratował dwie osoby na Jeziorze Wielewskim

24/07/2018 13:11

Jacek Jackowski z Elbląga uratował 12-letniego chłopca i jego ojca, którzy wypadli z kajaka na Jeziorze Wielewskim (powiat kościerski).

Do bardzo niebezpiecznego zdarzenia na Jeziorze Wielewskim (powiat kościerski) doszło w minioną niedzielę po południu. Na środku jeziora z kajaka wypadły dwie osoby: 12-letni chłopiec oraz jego ojciec. Na ratunek pospieszył im Jacek Jackowski, elblążanin, który przebywał w tym czasie na urlopie w okolicach Wiela (woj. pomorskie).

— Było około godziny 15, wraz z żoną byłem nad jeziorem i nagle usłyszałem, jak ktoś woła "ratunku". Najpierw myślałem, że się przesłyszałem. Potem jednak krzyki były coraz wyraźniejsze. Wbiegłem na pomost i zauważyłem, że są jakieś osoby w wodzie. Z początku nie widziałem, ile tych osób jest i co tak naprawdę się im przydarzyło. Były one około 300-400 metrów od brzegu — opowiada pan Jacek.

Mężczyzna nie zastanawiał się ani chwili i swoim pontonem silnikowym ruszył na ratunek.
— Gdy dopłynęliśmy do wołających o pomoc, okazało się, że wypadli oni z kajaka. Najpierw wyciągnęliśmy z wody chłopca, miał może 10-12 lat. Był bardzo wystraszony, ale w dobrym stanie ogólnym. Potem wyciągnęliśmy drugą osobę. Jak się okazało, był to ojciec chłopca. Na szczęście obaj mieli kamizelki. Nie wiadomo, jak by to się skończyło, gdyby ich nie założyli — mówi pan Jacek.

Uratowani kajakarze zostali bezpiecznie przetransportowani na brzeg.
— Ojciec podziękował mi. Chłopiec był bardzo zestresowany, ale na szczęście nic mu się nie stało. Wystraszył się, bo zniosło go jakieś pięćdziesiąt metrów od ojca. Był sam w wodzie i po prostu bał się. W międzyczasie ktoś wezwał również służby ratunkowe, ale na szczęście ich pomoc nie była już potrzebna — mówi mężczyzna.

To nie była pierwsza akcja pana Jacka Jackowskiego na Jeziorze Wielewskim.
— Czasem się coś tu przydarza. Kiedyś wywróciła się żaglówka, a na jej pokładzie były dzieci. Nigdy nie waham się ruszyć z pomocą. Przecież ja nie robię nic wielkiego. Tym razem też uważam, że nic nadzwyczajnego nie zrobiłem — mówi.
daw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama