Czwartek, 20 września 2018. Imieniny Eustachego, Faustyny, Renaty

Elblążanin uratował dwie osoby na Jeziorze Wielewskim

2018-07-24 15:12:35 (ost. akt: 2018-07-24 15:15:49)

Autor zdjęcia: archiwum prywatne

Jacek Jackowski z Elbląga uratował 12-letniego chłopca i jego ojca, którzy wypadli z kajaka na Jeziorze Wielewskim (powiat kościerski).

Do bardzo niebezpiecznego zdarzenia na Jeziorze Wielewskim (powiat kościerski) doszło w minioną niedzielę po południu. Na środku jeziora z kajaka wypadły dwie osoby: 12-letni chłopiec oraz jego ojciec. Na ratunek pospieszył im Jacek Jackowski, elblążanin, który przebywał w tym czasie na urlopie w okolicach Wiela (woj. pomorskie).

— Było około godziny 15, wraz z żoną byłem nad jeziorem i nagle usłyszałem, jak ktoś woła "ratunku". Najpierw myślałem, że się przesłyszałem. Potem jednak krzyki były coraz wyraźniejsze. Wbiegłem na pomost i zauważyłem, że są jakieś osoby w wodzie. Z początku nie widziałem, ile tych osób jest i co tak naprawdę się im przydarzyło. Były one około 300-400 metrów od brzegu — opowiada pan Jacek.

Mężczyzna nie zastanawiał się ani chwili i swoim pontonem silnikowym ruszył na ratunek.
— Gdy dopłynęliśmy do wołających o pomoc, okazało się, że wypadli oni z kajaka. Najpierw wyciągnęliśmy z wody chłopca, miał może 10-12 lat. Był bardzo wystraszony, ale w dobrym stanie ogólnym. Potem wyciągnęliśmy drugą osobę. Jak się okazało, był to ojciec chłopca. Na szczęście obaj mieli kamizelki. Nie wiadomo, jak by to się skończyło, gdyby ich nie założyli — mówi pan Jacek.

Uratowani kajakarze zostali bezpiecznie przetransportowani na brzeg.
— Ojciec podziękował mi. Chłopiec był bardzo zestresowany, ale na szczęście nic mu się nie stało. Wystraszył się, bo zniosło go jakieś pięćdziesiąt metrów od ojca. Był sam w wodzie i po prostu bał się. W międzyczasie ktoś wezwał również służby ratunkowe, ale na szczęście ich pomoc nie była już potrzebna — mówi mężczyzna.

To nie była pierwsza akcja pana Jacka Jackowskiego na Jeziorze Wielewskim.
— Czasem się coś tu przydarza. Kiedyś wywróciła się żaglówka, a na jej pokładzie były dzieci. Nigdy nie waham się ruszyć z pomocą. Przecież ja nie robię nic wielkiego. Tym razem też uważam, że nic nadzwyczajnego nie zrobiłem — mówi.
daw

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. somsiad Polak #2542762 | 95.160.*.* 24 lip 2018 20:35

    Brawo!!! Chwala bohaterowi!! Szacunek dla tego czlowieka.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Katon M #2542693 | 83.6.*.* 24 lip 2018 17:56

    Panie Jacku ...Szacunek !!!! to w naszych czasach najcenniejsze .

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Sa ludzie dobrzy i zli . #2542655 | 5.172.*.* 24 lip 2018 16:20

    Jacek tak trzymaj .

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. O lol #2542621 | 159.205.*.* 24 lip 2018 15:18

    Każdy portal pisał o tym wczoraj

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz