Piątek, 14 grudnia 2018. Imieniny Alfreda, Izydora, Zoriny

Obiecujący początek. Pewne zwycięstwo Concordii

2018-08-09 10:27:43 (ost. akt: 2018-08-09 10:30:19)
Mecz z udziałem piłkarzy Concordii Elbląg

Mecz z udziałem piłkarzy Concordii Elbląg

Autor zdjęcia: Marcin Tchórz

Piłkarze Concordii Elbląg jako pierwsi spośród IV-ligowców zainaugurowali sezon 2018/2019. W środę pokonali Motor Lubawa 2:0 (1:0).

• Concordia Elbląg — Motor Lubawa 2:0 (1:0)
1:0 — Skierkowski (35), 2:0 — Malanowski (70)
Concordia: Kostrzewski — Rogoz, Szawara, Kopeć (26 Ciesielski), Pawłowski, Tomczuk (80 Załucki), Bukacki (87 Fedyna), Skierkowski, Malanowski, Pelc (65 Lubiejewski), Lenart (90 Pasik)

Concordia w nowym sezonie chce walczyć o awans do III ligi. Do środowego, pierwszego meczu w nowym sezonie z Motorem przystępowała w roli faworyta i nie zawiodła. Już pierwsze minuty pokazały, że gospodarzom bardzo zależy na zwycięstwie. Ruszyli do zdecydowanych ataków, a gol dla nich wisiał w powietrzu. Na bramkę Piotra Sikory strzelali Radosław Lenart oraz Patrycjusz Malanowski, ale zbyt lekko.

Goście widząc, co się dzieje, nie przebierali w środkach, grali ostro. W 27. min w jednym ze starć ucierpiał Sebastian Kopeć, opuścił boisko i już nie zagrał w tym meczu. W 35. min fatalny błąd popełnił bramkarz gości, który podał piłkę wprost pod nogi Adama Skierkowskiego, a ten z blisko 30 metrów posłał ją do siatki.
Jeszcze do przerwy elblążanie mogli strzelić kolejne gole, jednak szwankowała skuteczność.

W drugiej połowie piłkarze Motoru śmielej poczynali sobie w ataku i kibice byli świadkami bardziej wyrównanego meczu. Wynik spotkania ustalił w 70. min Malanowski, który sfinalizował dośrodkowanie z prawej strony Sebastiana Tomczuka, a po drodze piłkę głową trącił jeszcze Paweł Rogoz.

W ostatnich minutach Concordia pewna trzech punktów odpuściła i rywal był blisko zdobycia kontaktowego gola. W 85. min Daniel Mlonek trafił w spojenie słupka z poprzeczką.

Jeszcze w doliczonym czasie gry gospodarze mogli poprawić rezultat. Dogodnej sytuacji nie wykorzystał Dawid Załucki.
— To był typowy mecz walki, w którym odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo. Przez cały czas mieliśmy to spotkanie pod kontrolą. Motor wysoko zawiesił nam poprzeczkę, grając przy tym bardzo agresywnie — podsumował trener Concordii Łukasz Nadolny.
Kolejny mecz Concordia rozegra z Olimpią II Elbląg w najbliższą środę (stadion przy ul. Krakusa, godz. 17).
JK

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB