Sobota, 17 listopada 2018. Imieniny Grzegorza, Salomei, Walerii

Olimpia zremisowała ze Zniczem

2018-09-30 12:46:39 (ost. akt: 2018-09-30 12:48:01)

Autor zdjęcia: Marek Lewandowski

Pod okiem nowego trenera Adama Noconia, Olimpia Elbląg wywalczyła pierwszy remis w tym sezonie i to w dodatku na wyjeździe.

• Znicz Pruszków — Olimpia Elbląg 1:1 (0:1)
0:1 — Szmydt (45), 1:1 — Zjawiński (85)
Olimpia: Kapłon — Sedlewski, Lewandowski, Wenger, Bogdanowicz, Kołosow (80 Eduardo), Korkliniewski, Ressel (88 Kuczałek), Bojas, Szmydt (90 Nowicki), Fidziukiewicz

Po ostatniej ligowej porażce z Rozwojem Katowice (1:2) z Olimpią rozstał się Adam Boros, a jego następcą został Adam Nocoń. Nowy szkoleniowiec nie miał zbyt wiele czasu na poznanie zespołu, bo pierwszy trening z elbląskim zespołem poprowadził w miniony czwartek.

Pierwsza połowa meczu w Pruszkowie stała na przeciętnym poziomie. Na boisku nic specjalnego się nie działo. Brakowało dokładności i pomysłu na szybką kombinacyjną grę z obu stron, a kibice długimi momentami bardzo się nudzili. Groźniejszych sytuacji było jak na lekarstwo. W 25. min jako pierwsi groźniejszy strzał oddali gospodarze, ale Dawid Kapłon był na miejscu i nie dał się zaskoczyć. W 37. min Olimpia wyprowadziła kontrę i po uderzeniu Michała Fidziukiewicza piłka wylądowała na poprzeczce.

Kiedy wydawało się, że do przerwy żadna z drużyn nie będzie w stanie zdobyć gola, wówczas w ostatniej akcji przed przerwą Mateusz Szmydt pognał środkiem boiska i po indywidualnej akcji, strzelając mocno po ziemi, zmusił bramkarza gospodarzy Piotra Misztala do wyjęcia piłki z siatki.

Po przerwie pruszkowianie, nie mając nic do stracenia, przeszli do bardziej zdecydowanych ataków, osiągając przewagę. Dwukrotnie miejscowi byli blisko wyrównania. Najpierw w 49. min Olimpię przed utratą gola elblążan uratował Kapłon, a kilkanaście minut później Paweł Tarnowski z pola karnego przestrzelił.
Dobrze w tym czasie grała defensywa Olimpii, która przed polem karnym rozbijała ataki Znicza. Im było bliżej końca, tym napór gospodarzy był większy i bramka wisiała na włosku. W 85. min, nie bez winy Kapłona, rutynowany Dariusz Zjawiński nie zmarnował sytuacji i doprowadził do remisu.

Olimpia przerwała trwającą pięć kolejek serię porażek, ale na wyjście ze strefy spadkowej musi jeszcze popracować i w końcu zacząć wygrywać.

Pozostałe wyniki: Błękitni Stargard — Pogoń Siedlce 3:0 (1:0), Resovia Rzeszów — Skra Częstochowa 2:2 (1:1), Widzew Łódź — Siarka Tarnobrzeg 4:0 (2:0, Gryf Wejherowo — GKS Bełchatów, kończy się o godz. 17, Elana Toruń — Radomiak Radom (17), ROW Rybnik — Ruch Chorzów (18), Górnik Łęczna ‚ Rozwój Katowice (20), Mecz Stal Stalowa Wola — Olimpia Grudziądz rozegrany zostanie 1.10

II LIGA
1. Widzew 27 25:10
2. Olimpia G. 23 19:7
3. Elana 22 19:9
4. Radomiak 21 23:5
5. Górnik 18 19:17
6. Siarka 18 13:16
7. Znicz 17 16:16
8. GKS 17 15:9
9. Błękitni 14 13:16
10. Ruch 14 15:14
11. Stal 14 13:15
12. Resovia 13 16:20
13. Gryf 13 14:20
14. ROW 11 11:14
15. Skra 11 10:21
16. Pogoń 9 13:21
17. Rozwój 9 10:20
18. Olimpia E. 7 5:19
JK

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB