Pan Henryk jest posiadaczem osobowej tavrii. Samochód ten posiada od bardzo dawna. Jak mówi jego córka, auto jest jego „oczkiem w głowie”. Czyści je, naprawia jednym słowem dba o nie pod każdym względem. Na dwa dni przed jego 86 urodzinami samochód został skradziony.
Łatwo sobie wyobrazić, jak strata takiego auta, które dla pana Henryka było jak dodatkowy członek rodziny, wpłynęła na jego nastrój.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!