Reklama

Pies na łańcuchu konał z głodu? Jest policyjne śledztwo (uwaga, drastyczne zdjęcie)

27/11/2018 12:44

Policjanci z Elbląga, pod nadzorem prokuratury, wyjaśniają okoliczności śmierci trzyletniej suczki. Pierwsze ustalenia wskazują, że pies na łańcuchu konał z głodu przez kilka tygodni w jednym z gospodarstw na terenie gminy Godkowo (pow. elbląski).

Sprawa miała miejsce 13 listopada tego roku.
— Pracownicy schroniska "Psi-Raj" w Pasłęku dostali informację, że na terenie jednej z posesji w gminie Godkowo (pow. elbląski) pies kona na łańcuchu. Natychmiast powiadomili policjantów i wspólnie pojechali na miejsce. Zgłoszenie się potwierdziło — informuje Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. — Suczka w wieku około 3 lat, na łańcuchu, leżała przed budą. Była już w stanie agonalnym. Niemniej jednak funkcjonariusze przewieźli ją do lekarza. Pomimo natychmiastowej pomocy weterynarza, nie udało się jej uratować. Była skrajnie wygłodzona. Lekarz określił jej stan jako śmierć głodową. Zwierzę mogło cierpieć i umierać przez kilka tygodni.

Jak dodaje Sawicki, 42-letnia właścicielka psa była pobudzona i agresywna wobec funkcjonariuszy.
— Nie poczuwała się do winy. Powiedziała jedynie, że zauważyła, że pies źle się czuję. Sprawa jest nadal wyjaśniana. Cały czas policjanci czekają na opinię biegłego, który po sekcji zwłok zwierzęcia ustali dokładną przyczynę jego śmierci — dodaje. — Nie budzi wątpliwości fakt, że zwierzę zostało znalezione w stanie agonalnym. Ważyło niecałe 3 kg, gdzie powinno ważyć co najmniej 8 kg.

Jeżeli zarzuty się potwierdzą, to kobieta może odpowiedzieć za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. W świetle przepisów prawa może jej grozić kara do pięciu lat więzienia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama