— Tutaj zostały tylko mury, nie ma do czego wracać — mówili nam strażacy o budynku, który w sobotę wieczorem spłonął w Drulitach (gmina Pasłęk). Dwie rodziny straciły dach nad głową i dorobek życia. Żywioł był tak intensywny, że niewiele udało się uratować. Na szczęście, nikt nie zginął.
Przyczyna pożaru będzie ustalana podczas policyjnego dochodzenia. Wiadomo, że ogień został zauważony w sobotę (1.12) przed godz. 18. Straż pożarna została powiadomiona o tym, że pali się piwnica. Ogień jednak szybko przeniósł się na wyższe kondygnacje. Z budynku ewakuowano cztery osoby.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!