Sobota, 23 lutego 2019. Imieniny Damiana, Romana, Romany

Olimpia przegrała sparing z Gryfem [zdjęcia]

2019-02-10 13:34:17 (ost. akt: 2019-02-10 13:43:32)

Autor zdjęcia: Marek Lewandowski

Przygotowujący się do rundy wiosennej piłkarze II-ligowej Olimpii Elbląg przegrali w sobotę sparing z Gryfem Wejherowo 1:2.

• Olimpia Elbląg — Gryf Wejherowo 1:2 (1:1)
1:0 — Bojas (30), 1:1 — Sikorski (45), 1:2 — Macierzyński (54)
Olimpia: Madejski — Jurek, Markowski, Wenger, Filipczyk, Zaremba, Kuczałek, Nowicki, Prytuliak, Bojas, Fidziukiewicz. Grali jeszcze: Rutkowski, Balewski, Sochań, Ressel, Rynkowski, Sedlewski, Persona, Demianiuk, Szmydt, Korkliniewski

W Olimpii z podstawowego składu zabrakło tylko stopera Tomasza Lewandowskiego, który narzeka na uraz nogi. Przeciwko Gryfowi Wejherowo, który również występuje w II lidze, zagrało pięciu nowych piłkarzy: obrońcy Michał Markowski (Górnik Łęczna) i Wojciech Jurek (Skra Częstochowa), pomocnicy Oleksij Prytuliak (IV ligowa Fakieta Lipowec, Ukraina), Krzysztof Zaremba (FC Varambols, IV liga szwedzka) oraz po przerwie Cezary Demianiuk (ŁKS Łomża). Zabrakło za to bramkarza Krzysztofa Pilarza, który być może pożegna się z elbląskim klubem.

Jeżeli chodzi o mecz, to pierwsza połowa mogła się podobać. Oba zespoły postawiły na atak, ale więcej przy piłce byli elblążanie i oni też stwarzali groźniejsze sytuacje. Już w 17. min Jakub Bojas idealnie obsłużył Michała Fidziukiewicza, ale ten będąc na pełnym biegu z siedmiu metrów posłał piłkę na bramkę. Pięć minut później po dośrodkowaniu Zaremby, strzelał z woleja Bojas, ale źle trafił w piłkę. Wreszcie w 30. min kibice zobaczyli gola. Fidziukiewicz po solowym rajdzie obsłużył Bojasa, a ten z pola bramkowego strzelił do pustej bramki.

Tuż przed przerwą goście wyprowadzili kontrę i na strzał zdecydował się jeden z napastników gości. Bramkarz Sebastian Madejski z najwyższym trudem sparował piłkę na rzut rożny. Po jego wykonaniu w polu karnym Olimpii powstało duże zamieszanie, gdzie z bliska piłkę do siatki wepchnął Oskar Sikorski.

W drugiej połowie mecz nie był już tak ciekawy. W 54. min po podaniu Pawła Czechowskiego na strzał z pola karnego zdecydował się Przemysław Macierzyński i piłka swoje miejsce znalazła w siatce.
JK

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Kuczyniak #2679767 | 83.23.*.* 11 lut 2019 17:25

    Teraz moga przegrywac.Oby w meczach mistrzowskich wygrywali.Jak wygrają 7 - 8 meczów w tej wiosennej rundzie.To sie utrzymają. Inaczej bedzie pi..a blada i zimna

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz