Reklama

Nad Zalewem strzelać do ptaków nie będzie można? Prokuratura występuje do sejmiku województwa

11/04/2019 12:57

Prokuratorzy z Elbląga zapowiedzieli, że zwrócą się do sejmiku województwa z prośbą, by organ wydał dokument o wyłączenie z granic obwodów łowieckich brzegu Zalewu Wiślanego, jako terenu niedostępnego dla myśliwych. Przypomnijmy, że październiku 2018 roku, w okolicach Nowej Pasłęki, znajdującej się w tzw. zakazanej strefie, myśliwi z Włoch wybili prawie tysiąc ptaków.

Do masowego polowania miało dojść w październiku 2018 roku. Polowali Włosi, którym łowiska udostępnili miejscowi myśliwi. Wedle szacunków ornitologów, w wyniku tzw. polowania dewizowego, mogło dojść do odstrzału około tysiąca dzikich gęsi, kaczek i kormoranów.

Myśliwi urządzili polowanie w Klejnówku (Nowa Pasłęka), nad Zalewem Wiślanym. Teren wchodzi w skład obszaru chronionego Natura 2000. Według organizatorów polowania, wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Myśliwi powoływali się bowiem na opinię Ministerstwa Środowiska, która mówiła, że rejon polowania nie był w strefie brzegowej Morza Bałtyckiego. Ornitolodzy, którzy nagłośnili sprawę, twierdzili jednak, że był. Zaś prawo łowieckie wyraźnie stanowi, że kto poluje na przelotne ptactwo łowne na wybrzeżu morskim w pasie 3000 m od brzegu w głąb morza lub 5000 m w głąb lądu podlega karze pozbawienia wolności do lat 5.

Sprawą zajęli się śledczy z Elbląga.

— Myśliwi opierali się na opinii ministerstwa, z której wynikało, że brzeg Zalewu Wiślanego, nie jest brzegiem morskim, co pozwalało im na polowanie na tym terenie. Długo czekaliśmy na odpowiedź Departamentu Rolnictwa MŚ dotyczącą tej kwestii, Wynika z niej, że departament niejako wycofuje się z wcześniejszej opinii i przyjmuje, że od stycznia 2015 roku funkcjonuje decyzja Urzędu Morskiego w Gdyni, która jednoznacznie określa brzeg Zalewu Wiślanego jako brzeg morski. To oznacza, że na tym terenie nie powinny się odbywać polowania — mówi Jarosław Żelazek, Prokurator rejonowy w Elblągu.

I wskazuje, że elbląska prokuratura wystąpi do sejmiku województwa o wyłączenie z granic obwodów łowieckich brzegu Zalewu Wiślanego, jako terenu niedostępnego dla myśliwych.

— Obok czynności procesowych podjęliśmy działania, aby takie polowanie już się nie powtórzyło. Wystąpiliśmy w trybie administracyjnym, a prokuratorzy prowadzą również tego rodzaju postępowania, do sejmiku województwa warmińsko-mazurskiego, który określa granice obwodów łowieckich o wytyczenie ich na nowo z pominięciem brzegu Zalewu Wiślanego — kończy Jarosław Żelazek.

Co zaś z samymi myśliwymi? Czy poniosą za swój czyn karę? Tego na razie nie wiadomo, bo postępowanie w sprawie wciąż jest prowadzone.
łr, as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama