Reklama

Nie ma co liczyć na przywrócenie „przygranicznego ruchu” z Rosją

26/04/2019 11:18

Kiedy latem 2016 roku rząd wstrzymał możliwość przekraczania granicy z Rosja w ramach małego ruchu granicznego, na Warmii i Mazurach nie brakowało oburzenia. Jak wtedy zapowiadano, to tymczasowa decyzja. Niedługo minie trzeci rok, a łatwiejsze przekraczanie granicy z Obwodem Kaliningradzkim nadal jest, i będzie niemożliwe.

Decyzja o wstrzymaniu porozumienia o małym ruchu granicznym z Federacją Rosyjską zapadła latem 2016 roku tuż przed odbywającym się w Warszawie szczytem NATO oraz Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie. Po zakończeniu tych wydarzeń, rząd nie zdecydował się na przywrócenie możliwości łatwiejszego przekraczania granicy z Rosją dla mieszkańców terenów przygranicznych. Brak tej decyzji wywołał protesty, głównie na Warmii i Mazurach.

Pół roku później sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jakub Skiba stwierdził, iż "decyzja o kontynuowaniu zawieszenia umowy o zasadach małego ruchu granicznego z Federacją Rosyjską wynika w szczególności z potrzeby minimalizacji potencjalnych zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa sygnalizowanych przez właściwe polskie służby".

— Trzeba również podkreślić, że decyzja o zawieszeniu umowy o małym ruchu granicznym ma charakter czasowy i zostanie on przywrócony, gdy ustaną przesłanki, które stanowiły podstawę jego tymczasowego zawieszenia — zaznaczał.

Tymczasowe zawieszenie MRG trwa już blisko trzy lata.

— Decyzja o wstrzymaniu Małego Ruchu Granicznego z Obwodem Kaliningradzkim powinna zostać zniesiona, jednak do tej pory tego nie uczyniono — przypomniała posłanka Elżbieta Gelert. — Uderza to w mieszkańców województwa warmińsko-mazurskiego, przedsiębiorców i obniża perspektywy rozwoju terenów przygranicznych. Brak małego ruchu granicznego to realne straty dla biznesu i odpływ klientów korzystających z usług w przygranicznych miastach.

— Intencją umowy o zasadach małego ruchu granicznego z Federacją Rosyjską było ułatwienie nawiązywania i umacnianie relacji społecznych i gospodarczych między mieszkańcami strefy przygranicznej, niemniej korzystanie z tego instrumentu musi odbywać się z zachowaniem elementarnego zaufania, dobrej woli oraz zasad współpracy, co w kontekście negatywnych zjawisk powstałych po stronie Federacji Rosyjskiej zostało wbrew intencji strony polskiej nadwyrężone — wyjaśniła Renata Szczęch, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. — Zawieszenie małego ruchu granicznego z Federacją Rosyjską wynika w decydującej mierze z czynników zewnętrznych, na które polski rząd nie ma bezpośredniego wpływu. Źródłem podjętych decyzji o zawieszeniu umów dotyczących zasad małego ruchu granicznego były przede wszystkim względy bezpieczeństwa i obowiązek jaki spoczywa na organach polskiej administracji w tym zakresie — skwitowała przedstawicielka resortu spraw wewnętrznych.

Wedle ministerialnych urzędników do negatywnych zjawisk, które w ostatnich latach się nasiliły, to m.in. rosnąca militaryzacja Obwodu Kaliningradzkiego, "której towarzyszy proces osiedlania się na tym obszarze kadr wojskowych oraz notowana, podwyższona aktywność służb specjalnych i innych resortów siłowych".

— Ponadto, poza wspomnianą militaryzacją, należy zwrócić uwagę na inne, potencjalnie niebezpieczne działania polegające m.in. na działalności wywiadowczej, cyberatakach oraz nacisku ekonomicznym — podała Szczęch.
Łukasz Razowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama