Reklama

Miał kraść zwłoki z grobów. Miał też inne, dziwne "hobby"

29/04/2019 11:09

Jesienią 2017 roku gdańska policja zatrzymała mężczyznę, który był podejrzewany o kradzieże szczątków ludzkich z cmentarzy w woj. pomorskim. 54-latek miał też odpowiadać za dewastację grobu na elbląskim cmentarzu Dębica, z którego zabrał m.in. głowę i szkielet. Tamto śledztwo zostało jednak umorzone z uwagi na niepoczytalność 54-latka. Teraz mężczyzna usłyszał jednak kolejne zarzuty.

Na pomorskich cmentarzach dochodziło do licznych kradzieży szczątków ludzkich. Komendant wojewódzki policji w Gdańsku powołał specjalną grupę policjantów, którzy mieli rozwiązać tę sprawę. Efektem ich wielomiesięcznej pracy było zatrzymanie w listopadzie 2017 roku Dariusza R., wtedy 54-letniego mieszkańca Gdańska. Mężczyźnie postawiono zarzut kradzieży szczątków ludzkich z pomorskich nekropolii.

— Mężczyzna w trakcie zatrzymania nie stawiał oporu, natomiast z informacji funkcjonariuszy wynikało, że może być niebezpieczny. W trakcie przeszukania 54-latka policjanci zabezpieczyli m.in. dwa noże wojskowe. Mężczyzna prawdopodobnie dziś usłyszy sześć zarzutów dotyczących ograbienia grobów — informowała wtedy Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku.

Śledczy z Gdańska wskazywali, że sprawa jest rozwojowa, a Dariusz R. może mieć coś wspólnego z głośną sprawą zniszczenia grobowca na elbląskim cmentarzu Dębica. We wrześniu 2015 roku nieznany sprawca zdewastował rodzinny nagrobek: uszkodził płytę nagrobną oraz dostał się do trumien, skąd zabrał ludzkie szczątki. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że z jednej z nich zabrał czaszkę, a z innej cały szkielet. — Prowadzimy postępowanie pod kątem znieważenia miejsca spoczynku zmarłych, za co grozi do dwóch lat więzienia. Jeżeli okaże się, że doszło także do kradzieży, to sprawcy tego czynu będzie groziła surowsza kara, do ośmiu lat więzienia — mówił wtedy Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Śledztwo potwierdziło, że tego makabrycznego czynu mógł dokonać Dariusz G. Zdaniem gdańskiej prokuratury w latach 2003-2007 i od 2014 do 2017 roku Dariusz R. znieważył 21 nagrobków i ukradł z nich szczątki. Zrobił to na cmentarzach w Gdańsku, Gdyni, Kosakowie, Redzie, Wejherowie i Elblągu. Mężczyzna usłyszał wtedy zarzuty znieważenia miejsc spoczynku i ograbienia lub usiłowania ograbienia grobów z ludzkich szczątków. Jednak to śledztwo zostało umorzone, bo biegli stwierdzili, że podejrzany był niepoczytalny.

Jak informuje prokurator Grażyna Wawryniuk na łamach Radia Gdańsk śledczy postawili jednak mężczyźnie dodatkowe zarzuty. Chodzi o uszkodzenie mienia. —
Ustalono, że podejrzany z wiatrówki strzelił do 75 samochodów, zaparkowanych w Gdańsku, Sopocie, Gdyni i Rumi. Robił to, gdy wracał w nocy z grabieży cmentarzy. Straty, jakie spowodował, wyniosły 35 tysięcy złotych. Kolejne zarzuty dla mężczyzny dotyczą ukrycia dokumentów, którymi nie miał prawa rozporządzać. Chodzi m.in. o dowody osobiste i dowód rejestracyjny samochodu. Dariusz R., nie przyznał się do winy i odmówił złożenia wyjaśnień — mówi prok. Wawryniuk.

Teraz mężczyźnie grozi 8 lat wiezienia.
opr. as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama