Pochodzący z Elbląga agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego poinformował o odkryciu tzw. sekstaśm, które miały dotyczyć marszałka Kuchcińskiego. Do tej pory jednak nie ujrzały światła dziennego. Sprawę bada prokuratura, zajmie się nią też sąd.
Członkowie zespołu śledczego Platformy Obywatelskiej ds. zagrożeń bezpieczeństwa państwa przyjrzeli się sensacyjnej sprawie tzw. sekstaśmy i szukaniu haków na byłego szefa Centralnego Biura Amtykorupcyjnego Pawła Wojtunika i jego podwładnych. Sprawę tę miał prowadzić pochodzący z Elbląga Wojciech J. — jak informują politycy PO — były specjalny agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego, ściągnięty do pracy w 2016 r.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!