Reklama

Molestował nieletnią siostrę i...

18/05/2019 12:46

W Sądzie Okręgowym w Elblągu — jak poinformował onet.pl. — nieletnią ofiarę molestowania seksualnego trzeba było przesłuchiwać dwa razy. W trakcie kolejnej wizyty w sądzie dziewczynka odmówiła składania zeznań.

Pełnoletni brat, który skrzywdził nieletnią siostrę, został skazany za "inne czynności seksualne" z nieletnią z art. 200 par. 1 kk. Ukarano go karą dwóch lat i sześciu miesięcy więzienia. Pierwotnie miał odpowiadać za gwałt na nieletniej — w Kodeksie karnym to "zbrodnia" zagrożona karą od trzech do 15 lat więzienia. Obcowanie seksualne z nieletnią to w Kodeksie karnym "występek". Prokurator musiał podczas procesu zmienić kwalifikację prawną czynu, bo pierwsze przesłuchanie nieletniej — za które odpowiadał zastępca sędziowskiego rzecznika dyscypliny Michał Lasota, okazało się prawnie nieskuteczne.

Właśnie podczas tego pierwszego, przeprowadzonego w kwietniu 2018 roku przesłuchania skrzywdzona dziewczynka potwierdziła zarzuty prokuratury. Gdy przesłuchiwano ją po raz drugi w sierpniu, odmówiła już składania zeznań. "Sędzia zawalił całe postępowanie" — tak działania Michała Lasoty oceniają anonimowo prokuratorzy. Sędzia Lasota oraz jego przełożony odmówili komentarza w tej sprawie.

Jak ustalił Onet, sędzia Michał Lasota (który od czerwca pełni funkcję zastępcy sędziowskiego rzecznika dyscyplinarnego), prowadząc sprawę na wstępnym etapie, 6 kwietnia przesłuchał nieletnią.

Pokrzywdzona dziewczynka potwierdziła fakt wykorzystania seksualnego przez brata. Tyle że te zeznania okazały się nic niewarte z powodu braku obrońcy oskarżonego. Obrońca wyznaczony został już 21 marca i powinien uczestniczyć we wszelkich czynnościach z udziałem pokrzywdzonej, przesłuchanie dziewczynki trzeba było więc powtórzyć. Za drugim razem odmówiła składania zeznań.

W efekcie odmowy złożenia zeznań podczas drugiego przesłuchania oskarżony odpowiadał nie za gwałt — a taka była pierwotna kwalifikacja jego czynu — ale za obcowanie płciowe z małoletnią.

Brat dziewczynki odpowiedział więc jedynie za występek. Górna granica kary to w takim przypadku 12 lat. Pozornie różnica nie jest wielka, jednak waga moralna czynu jest nieporównywalna. Do tego oskarżeni za gwałt na rodzeństwie powinni trafić do więzienia na co najmniej trzy lata. Nic takiego w tej sprawie nie nastąpiło.

Przedstawiciele elbląskiego sądu i prokuratury niewiele mogą oficjalnie w tej sprawie powiedzieć. Jak poinformował nas Tomasz Koronowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu, w opisanej sprawie wydany wyrok uprawomocnił się bez wniosków stron o sporządzenie jego pisemnego uzasadnienia.

— Ponadto postępowanie toczyło się z wyłączeniem jawności — podkreślił sędzia. — Konsekwencją tego jest obowiązek zachowania w tajemnicy wszystkich okoliczności, jakie zostały ujawnione na rozprawie.

Z kolei w Prokuraturze Okręgowej dowiedzieliśmy się, że podczas postępowania przygotowawczego w marcu 2018 roku prokurator skierował do Sądu Okręgowego w Elblągu wniosek o przesłuchanie pokrzywdzonego i "czynność ta została wykonana i zwrot akt nastąpił 23 kwietnia 2018 roku".

— Po zakończeniu śledztwa prokurator wobec sprawcy skierował akt oskarżenia — podała Iwona Piotrowska, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Elblągu.

A akcie tym zawarto oskarżenia dotyczące artykułów mówiących o zgwałceniu oraz obcowania płciowego z małoletnim. Sąd przy przyjęciu czynu z artykułu dotyczącego "obcowania płciowego z małoletnim" wymierzył oskarżonemu karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, oraz orzekł zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną przez 4 lata.


onet.pl/rp.pl/raz


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama