Cierpliwość pasażerów korzystających z przewozów kolejowych z Elbląga się kończy. Chodzi o problem z kasami i gigantycznymi kolejkami. W tej sprawie władze miasta po raz kolejny podjęły interwencję.
— To przechodzi ludzkie pojęcie, to po prostu skandal! — nie kryją irytacji elbląscy pasażerowie, którzy nawet blisko godzinę muszą stać w kolejne do jedynej otwartej kasy biletowej na dworcu kolejowym. — Żeby chociaż informacja miała inne okienko, bo połowa z tych co przychodzi do kasy, pyta o pociąg na za miesiąc lub na wrzesień — irytuje się pani Katarzyna, nasza rozmówczyni. W efekcie ci, co mają za chwile pociąg, nie mają szans by zdążyć z jego zakupem, A u konduktora trzeba płacić o wiele więcej, niż w kasie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!