Reklama

Licytacja mieszkania oszukanej kobiety odwołana. Sprawa trafiła do prokuratury

23/08/2019 15:58

Nie doszło do licytacji mieszkania pani Danuty, którą oszukała firma oferująca darmowy masażer. W obronie schorowanej kobiety stanęli elblążanie i media. Chętni do udziału w licytacji nie stawili się w Sądzie Rejonowym w Elblągu. Sprawę oszustwa bada prokuratura.

Przypomnijmy, pani Danuta z Elbląga pojechała na prezentację masażera do stóp do jednego z lokalnych hoteli. Miała go dostać — jak powiedziano — za darmo. Wystarczył tylko jeden podpis, żeby stał się jej własnością.

To był prosty schemat, niestety zastosowany przez oszustów, na których trafiła schorowana elblążanka. Spotkanie w hotelu, prezentacja, nagrody i długopis. Do podpisania umowy. Za masażer do stóp, który prezentowano dwa lata temu w Elblągu, sprzedawca chciał 7600 zł. Pani Danucie miał się trafić za darmo, razem z innymi prezentami (poduszką, czajnikiem, nożami). Efekt? Zadłużenie oszukanej kobiety sięga prawie 20 tysięcy złotych.

„Exito (firma, która miała oszukać panią Danutę — red.) zaprasza na pokaz, wabiąc konsumentów obietnicą prezentu dla każdej osoby, która weźmie w nim udział. Co więcej, pracownicy spółki informują, że podczas prezentacji odbędzie się losowanie nagród. W rzeczywistości upominki nie istnieją, a wylosowana „nagroda” tak naprawdę jest płatna — pracownicy przedstawiają umowę jej zakupu” — czytamy na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

[article]602553[/article]W sprawie poczynań wspomnianej firmy UOKiK podjął odpowiednie kroki. — Nie ma taryfy ulgowej dla firm, które oszukują seniorów. Celem Exito była jak największa sprzedaż metodami sprzecznymi z prawem — powiedział Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

I dodał: — Nie znalazłem w tym przypadku żadnych okoliczności łagodzących, dlatego nałożyłem na tę firmę wysoką karę. Jest to do tej pory najwyższa kara za pokazy. Mam nadzieję, że to będzie lekcja dla nieuczciwych przedsiębiorców.

Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów prezes UOKiK nałożył na Exito prawie 4 miliony złotych kary (3 936 270 zł). Firma musi również zaprzestać stosowania kwestionowanych praktyk ze względu na nałożony na nią rygor natychmiastowej wykonalności. Klienci otrzymają od Exito listy z informacją o decyzji. Decyzja jednak nie jest prawomocna, ponieważ Exito może odwołać się do sądu.

Nie zmienia to faktu, że na piątek 23 sierpnia zapowiedziano komorniczą licytację mieszkania pani Danuty.

— Sąsiadka powiedziała mi, że niedługo nie będzie z nami pani Danuty, bo był komornik i zajął mieszkanie. Pani Danuta nic mi o tym nie powiedziała, mimo że byłam u niej wiele razy z jedzeniem. Przyznała się, gdy od wizyty komornika minął tydzień. Zaczęłam działać — opowiedziała nam Alicja Sobecka. Jest sąsiadką pani Danuty, ale też prezesem Stowarzyszenia Kobiet Aktywnych „Fantazja”. — Walczymy o to, żeby zatrzymać egzekucję.

Alicja Sobecka poprosiła o pomoc psycholog Marzenę Szlitter. Obie spotkały się z komornikiem prowadzącym sprawę, ale — jak mówią — rozmowa nie należała do przyjemnych. Nie było też mowy o ewentualnym zajęciu nieodpakowanych przez panią Danutę prezentów, które ściągnęły na nią potężne kłopoty.

Poszkodowana elblążanka ma tylko 890 zł emerytury. Za mieszkanie płaci ponad 500 zł. Nawet leków nie wykupuje, bo jej na to nie stać. A ma łuszczycę krostkową i reumatoidalną. Leki nie są tanie. Na życie, po opłaceniu prądu zostaje jej 107 zł. — Na dodatek dowiedziałyśmy się, że jest jeszcze kolejny kolejny kredyt. Pani Danuta twierdzi, że tego kredytu nie podpisywała.

To bardzo chora osoba, nie ma rodziny. Jeśli trafi na bruk, umrze — podkreślała Alicja Sobecka.

Sprawa trafiła do prokuratury. Zainteresowały się nią również media z całego kraju. Na piątkową licytację komorniczą majątku pani Danuty nie stawili się jednak chętni (nieoficjalnie wiemy, że było ich siedmiu). Przedstawiciel sądu poinformował, że w tej sytuacji została ona odwołana. Nie podał przyczyny.

Z informacji elbląskiej prokuratury wynika, że w tej sprawie wystąpiono o zawieszenie postępowania egzekucyjnego do czasu rozpoznania zaistniałych okoliczności. Prokuratura posiada też pozaprocesowe informacje, że wierzyciel pani Danuty, czyli bank, również wystąpił do sądu o wstrzymanie egzekucji. Do terminu zaplanowanej licytacji taka informacja jednak oficjalnie ani od sądu, ani od komornika do śledczych nie dotarła.

Łukasz Razowski

[mediabox]572394[/mediabox]


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama