Strach pomyśleć, jak ta historia mogłaby się skończyć, gdyby nie szybka reakcja funkcjonariuszy straży granicznej w Elblągu. Ruszyli na ratunek chłopcu, który nie mógł się wydostać z rzeki.
Czas w czwartek 29 sierpnia w elbląskiej Placówce Straży Granicznej płynął swoim rytmem. Nagle kierownik zmiany zauważył, jak z kajaku którym pływał po rzece Elbląg, wypadł do wody chłopiec. Dziecko nie było w stanie samodzielnie wydostać się z opałów.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!