Reklama

Uważajcie, nad dachami i wodami pojawią się drony

18/09/2019 06:56

Zarówno elbląscy strażnicy miejscy, jak i członkowie lokalnego związku wędkarskiego, w swoich jesiennych działaniach będą wspierani przez drony. Jeden będzie badał, czym się pali w piecach, drugi „powalczy” z kłusownikami.

Polski Związek Wędkarski w Elblągu ogłosił przetarg na zakup dwunastu fotopułapek oraz drona. Nowe urządzenia, w sumie warte około 30 tys. zł, mają posłużyć ochronie wód i środowiska naturalnego w regionie.

— Urządzenia te, na które dostaniemy unijne dofinansowanie w wysokości ponad 80 procent wartości sprzętu, chcemy wykorzystać do ograniczenia kłusownictwa na wodach, a także do walki z przypadkami tworzenia dużych, dzikich wysypisk oraz przypadkami wylewania ścieków do wód — powiedział Krzysztof Cegiel z Polskiego Związku Wędkarskiego w Elblągu. — W ostatnim czasie mieliśmy dwa przypadki tego niezwykle szkodliwego procederu w rejonie naszego działania, obejmującego byłe województwo elbląskie. Sprzęt ma nam umożliwić m.in. wykrywanie sprawców zanieczyszczania środowiska wodnego.

Dzięki dronowi będzie też łatwej zwalczać kłusownictwo, które — co prawda — w okolicach Elbląga maleje, ale nadal jest widoczne.
— Kiedy strażnicy chcą ująć kłusowników i podjeżdżają samochodem, ci mają szansę na ucieczkę — wyjaśnia Cegiel. — Dzięki małemu, cichemu dronowi będzie można łatwej złapać ich na gorącym uczynku.

Warto przypomnieć, że osoba złapana na kłusownictwie, musi się liczyć z karą grzywny nawet w wysokości 8 tysięcy złotych. A jest co ochraniać. Każdego roku PZW niemal wyłącznie własnymi środkami wydaje pół miliona złotych na zarybianie.
— Chcemy chronić owoce naszej pracy i dbać o czystość środowiska — dodaje przedstawiciel elbląskich wędkarzy.

„Wędkarski” dron na niebie pojawi się najprawdopodobniej jeszcze tej jesieni. PZW już przeszkolił do jego obsługi odpowiednią osobę, teraz pozostaje czekać na sfinalizowanie umów i zakup sprzętu.

W tym samym czasie, wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego, inne tego typu urządzenie pojawi się nad dachami elbląskich domów. Tym z kolei dronem Straż Miejska w Elblągu i Laboratorium Zaawansowanych Analiz Środowiskowych będą sprawdzali kominy w mieście.

— Dron antysmogowy zapewnia transmisję danych w czasie rzeczywistym, co pozwala na wskazanie komina, z którego wydobywają się niewłaściwe substancje — wyjaśnia Karolina Wiercińska, rzeczniczka elbląskich strażników. — W tej chwili urządzenie może monitorować zanieczyszczenie cząsteczkami PM 2,5 i PM 10. Dron monitoruje również stan powietrza, w związku z tym powstanie mapa zanieczyszczeń powietrza w mieście.

W przypadku, gdy wskaźniki drona wskażą, że w danym piecu używane jest paliwo złej jakości, strażnicy miejscy pobierają próbki, które zbada Laboratorium Zaawansowanych Analiz Środowiskowych. Osoby „przyłapane” na spalaniu odpadów powinny liczyć się z surowymi sankcjami. Strażnicy miejscy mogą ukarać sprawcę tego wykroczenia mandatem w wysokości do 500 zł.

Łukasz Razowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama