Olimpia Elbląg - Stal Rzeszów 1:0 (1:0) 1:0 – Prytuliak (21)
Przed meczem piłkarze Olimpii zapowiadali kolejne zwycięstwo i tak też uczynili. Na tę trzecią wygraną na własnym stadionie kibice czekali od 21 września, kiedy to podopieczni trenera Adama Noconia pokonali Bytovię Bytów 2:1. Tym razem żółto-biało-niebiescy pokonali Stal Rzeszów, ale zwycięstwo to elblążanom wcale łatwo nie przyszło. Tym bardziej, że goście też przyjechali po 3 punkty. Do tego meczu elblążanie przystąpili w najsilniejszym składzie, bez żadnych roszad w podstawowym składzie. Już od początku podopieczni trenera Adama Noconia nastawili się na grę z kontry i ta taktyka obowiązywała do ostatniej minuty gry i się powiodła. W 21 minucie piłkę w środku pola stracili goście, przejął ją Oleksii Prytuliak i strzałem z dystansu, z ponad 30 metrów ulokował piłkę w siatce. Od tej pory mimo znacznej przewagi gości gospodarze mądrze się bronili całym zespołem i zwycięstwo dowieźli do końca. Po tym spotkaniu Olimpia nadal znajduje się na piątym miejscu w tabeli ze stratą do lidera Resovii Rzeszów i Widzewa Łódź trzech punktów.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!