Reklama

Eko-katastrofa „wisi” nad Elblągiem

29/10/2019 07:46

Elbląska oczyszczalnie ścieków wymaga jak najszybszej modernizacji. Gdyby doszło na jej terenie do katastrofy budowlanej leciwych budynków, ścieki mógłby przeniknąć do rzeki Elbląg. Niestety nie udało się rozstrzygnąć przetargu na zaplanowane prace. EPWIK opracował więc kolejny.

O konieczności modernizacji elbląskiej oczyszczalni ścieków mówi się od lat. Brak przeprowadzenia koniecznych prac może się wiązać nawet z katastrofa ekologiczną. Póki co na szczęście sytuacja jest pod kontrolą.

— Oczyszczalnia ścieków w Elblągu funkcjonuje prawidłowo jeśli chodzi o oczyszczanie ścieków i nie ma z tym żadnych problemów — uspokaja Andrzej Kurkiewicz, dyrektor Elbląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. — Natomiast jeśli chodzi o stan technicznych obiektów czy instalacji to nie jest om dobry.

Jak wyjaśnił, oczyszczalnia była budowana w latach 70-tych, 80-tych i 90-tych, a więc trwało to bardzo długo. Niestety, początkowo była prowadzona przez wykonawcę, który nie specjalizował się w budowach hydrotechnicznych a raczej mieszkaniowych. Dlatego jakość obiektów, konstrukcji betonowych, żelbetowych od początku nie była najlepsza, a lata eksploatacji, przez ponad 30 lat, spowodowały dalsze zużycie i osłabienie materiałów konstrukcji. Wymagają one interwencji.

— Już kilka lat temu podjęliśmy próby pozyskania dofinansowania na modernizację tych elementów oczyszczalni — powiedział dyrektor EPWIK. — W zeszłym roku, po uzyskaniu dotacji z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w kwocie 56 milionów, oraz pozyskaliśmy pożyczkę ponad 23 miliony. Do tego dochodzą środki własne. Rozpisaliśmy przetarg. Szacowaliśmy koszt modernizacji na około 93 miliony złotych. Te środki mamy więc zapewnione. W przetargu złożono dwie oferty: tańsza na około 180 milionów, droższa na ponad 200 milionów. Te oferty mówiąc kolokwialnie nas zastrzeliły.

Tak wysokie oferty to efekt koniunktury na rynku pracy. Trwa „boom” mieszkaniowy, brakuje materiałów, pracowników. To powoduje, że wiele samorządów czy spółek gminnych ma kłopoty z rozstrzygnięciem przetargów, właśnie z powodu wysokich cen proponowanych przez firmy startujące w przetargach.

A sprawa modernizacji oczyszczalni w Elblągu jest poważna. Może się bowiem zdarzyć tak, że dojdzie do jakiejś katastrofy budowlanej, która może doprowadzić do katastrofy ekologicznej – gdyby ścieki wylały się na terenie oczyszczalni, mogłyby przeniknąć do rzeki Elbląg. To czarny scenariusz, ale nie można takiego wykluczyć. Modernizacja więc powinna rozpocząć się jak najszybciej.

Dlatego EPWIK wystąpił do Funduszu o zwiększenie kwoty dofinansowania i pożyczki. Ze zwiększeniem pożyczki nie było problemu, natomiast jeśli chodzi o dotację, to na razie jej nie zwiększono, ale nie jest wykluczone, że w trakcie realizacji inwestycji nie będzie to możliwe.

— My jednak musimy bazować na tych środkach, które teraz mamy zagwarantowane — podkreślił Kurkiewicz. — Dlatego wcześniejszy plan modernizacji całości, podzieliliśmy na trzy elementy. Teraz rozpisaliśmy przetarg na pierwszy element, w którym zawiera się modernizacja najważniejszych obiektów, z opcją rozszerzenia prac o kolejne elementy. Oferenci mogą składać swoje propozycje do 20 listopada. Czekamy, na jakie kwoty będą opiewać. Mam nadzieję, że uda się ruszyć przynajmniej z pierwszym etapem, tych najważniejszych prac.

Łukasz Razowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama