Reklama

Agenci zatrzymani przez ABW. To efekt „sprawy” agenta z Elbląga?

20/11/2019 08:22

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała byłych funkcjonariuszy CBŚP i CBA prawdopodobnie w związku z tzw. aferą podkarpacką. Agent CBA z Elbląga, który miał natrafić na nagrania kompromitujące znanych polityków. Żadne taśmy jednak nie ujrzały światła dziennego.

W tej sprawie prokuratorzy prowadzący śledztwo nie chcą wiele powiedzieć.

— Na polecenie prokuratora Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie 18 listopada 2019 roku funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali cztery osoby w ramach śledztwa prowadzonego przeciwko Danielowi Ś, a uprzednio także przeciwko właścicielom agencji towarzyskich Aleksiejowi R. i Jewgenijowi R. — czytamy w komunikacie Działu Prasowego Prokuratury Krajowej do naszej redakcji.

Jak poinformowali przedstawiciele PK, wśród zatrzymanych jest dwóch byłych funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji i jeden były funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz jeden obecny funkcjonariusz CBŚP.

— Po doprowadzeniu do Prokuratury zatrzymani usłyszą zarzuty — dodali pracownicy działu prasowego prokuratury. — Po wykonaniu czynności procesowych prokurator podejmie decyzję co do konieczności stosowania środków zapobiegawczych.

Zatrzymania mogą mieć związek z tzw. aferą podkarpacką, która światło dzienne ujrzała dzięki Wojciechowi J., agentowi Centralnego Biura Antykorupcyjnego pochodzącego z Elbląga. Dotyczy ona tzw. sekstaśm, na których wraz z prostytutkami mieli rzekomo zostać sfilmowani wysocy przedstawiciele władz państwowych. Agent z Elbląga miał na kompromitujące materiały natrafił podczas jednej z operacji prowadzonych w agencjach towarzyskich na Podkarpaciu, prowadzonych przez wspomnianych Aleksieja R. i Jewgenija R.

Tymczasem rzekomej taśmy nikt do tej pory nie widział. Przedstawiciele rządu również stanowczo zdementowali informacje, jakoby członkowie rządzącej partii mieli być w jakikolwiek sposób zamieszani w tzw. aferę podkarpacką.

Natomiast Beata Bosak-Kruczek, pełnomocniczka agenta z Elbląga poinformowała, że według wiedzy jej klienta, nagrania miały zostać wywiezione na Ukrainę i tam zdeponowane.

Przypomnijmy, o samym Wojciechu J. było głośno już wcześniej. Jak bowiem poinformował portal tvp.info, był on wykładowcą Elbląskiej Uczelni Humanistyczno-Ekonomicznej na kierunku bezpieczeństwo wewnętrzne. Według portalu miał zostać zwolniony po tym, jak rektor uczelni dowiedział się o wyroku ciążącym na Wojciechu J. „w sprawie jakichś pyskówek ze swoim adwersarzem”.

Łukasz Razowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama