Do senatora Jerzego Wcisły zgłosiła się pani Monika, zrozpaczona mama nastoletniej córki. Córka pani Moniki utknęła na Tajwanie. Wyjechała na kontrakt, miała wrócić w kwietniu, ale stało się to niemożliwe, kiedy z powodu koronawirusa granice zostały zamknięte.
Pani Monika szukała pomocy, gdzie tylko mogła. Do senatora Wcisły trafiła, kiedy jej córce kończył się termin ważności wizy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!