Dobrze, że wtedy salony były jeszcze czynne, bo gdyby nie mój fryzjer, nie wiedziałabym nawet, że noszę pasażera na gapę — mówi Sylwia. Podczas ostatniej wizyty w salonie fryzjerskim, to właśnie fryzjer dostrzegł, wbitego w skórę za jej uchem kleszcza.
Jak informuje Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, miniony rok był rekordowy pod względem odnotowanych przypadków zakażeń wirusem kleszczowego zapalenia mózgu (KZM) zwłaszcza w krajach blisko sąsiadujących z Polską.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!