W sobotę, w Grudziądzu, miejscowa Olimpia zmierzy się z imienniczką z Elbląga. Oba zespoły znajdują się w strefie spadkowej. Dla każdej z tych drużyn liczy się tylko zwycięstwo. Czy będą to elblążanie ?
W minionej kolejce elbląska drużyna zremisowała u siebie z Pogonią Siedlce 0:0. Gra podopiecznych trenera Jacka Trzeciaka nie wyglądała najgorzej, ale zabrakło zdecydowania w polu karnym, przede wszystkim skuteczności i zimnej krwi. Podział punktów w tym spotkaniu jest porażką gospodarzy. Olimpia ma do rozegrania jeszcze osiem spotkań i nadal realne szanse na walkę o utrzymanie. By osiągnąć ten cel, musi jednak wygrywać. Kolejny niezwykle istotny mecz czeka elblążan już w sobotę w Grudziądzu z tamtejszą imienniczką. Przed spotkaniem z Pogonią piłkarze Olimpii zapowiadali walkę o zwycięstwo i odbicie się od strefy spadkowej, ale to tylko na zapowiedziach się skończyło. Rywal elblążan, też nie ma zbytnio się czym pochwalić. W środę podopieczni trenera Zbigniewa Smółki ponieśli piątą porażkę z rzędu i przegrali na wyjeździe ze Zniczem Pruszków 0:2, na dodatek od 50 min grali w dziesiątkę, gdyż czerwony kartonik ujrzał Omid Papalzay. Czy stać elblążan w tym pojedynku na zwycięstwo ? — Szanse na zwycięstwo są duże. Przede wszystkim musimy zagrać dobrze we wszystkich formacjach i pokazać charakter — stwierdza trener elblążan Jacek Trzeciak. Tego meczu nie wolno nam przegrać, bo sytuacja w tabeli zrobiła by się dla nas nie do pozazdroszczenia — dodaje. W jakim zagramy składzie i czy będą zmiany, mam jeszcze trochę czasu na pewne przemyślenia — mówi Trzeciak. Spotkanie będzie też miało dodatkowe podteksty, ponieważ Jacek Trzeciak w minionym roku prowadził Olimpię Grudziądz.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!