Reklama

Za zabicie bezdomnej grozi mu dożywocie. Jest termin rozprawy

21/05/2021 12:31

Do zbrodni, która wstrząsnęła Elblągiem, doszło w nocy z 30 czerwca na 1 lipca ubiegłego roku. To właśnie wtedy nienotowany wcześniej Kamil D. gołymi rękoma pozbawił życia bezdomną, którą spotkał przy skrzyżowaniu Rycerskiej z Tysiąclecia.

Do zdarzenia doszło w nocy z 30 czerwca na 1 lipca ubiegłego roku w Elblągu w okolicy skrzyżowania ulic Rycerskiej i Tysiąclecia — na terenie zielonym. Tej nocy pojawiły się tam dwie osoby bezdomne, niemające stałego miejsca zamieszkania — pokrzywdzona razem ze swoim znajomym. Prawdopodobnie chcieli sobie w tym miejscu przygotować nocleg. Na ich nieszczęście w tym samym miejscu pojawił się oskarżony — Kamil D., który wszedł z nimi w dyskusję, na której tle doszło do nieporozumienia. W jego efekcie oskarżony stał się agresywny. Znajomy pokrzywdzonej uciekł z miejsca zdarzenia, natomiast oskarżony całą agresję, która w nim narosła, skierował wobec pokrzywdzonej — nie wiadomo w zasadzie dlaczego, ponieważ nigdy wcześniej tych osób nie znał, było to całkowicie przypadkowe spotkanie — relacjonuje Sławomir Karmowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu.

Agresja 27-latka wobec pokrzywdzonej przejawiała się tym, że zaczął ją bić pięściami po całym ciele, powodując ciężkie obrażenia w obrębie głowy i tułowia. I to właśnie w wyniku poniesionych obrażeń kobieta zmarła.

— Jest to zdarzenie bez racjonalnych dla normalnego człowieka powodów — przyznaje Sławomir Karmowski. — Oskarżony nie był nigdy w przeszłości karany, jest osobą młodą, bo w tym roku skończy 27 lat. Następnego dnia sam zgłosił się na komendę, gdzie przyznał, że dokonał zabójstwa kobiety. Jego słowa zbiegły się z tym, że na komendę zadzwonił przypadkowy przechodzeń, który ujawnił zwłoki pokrzywdzonej — informuje rzecznik prokuratury.

Trudno powiedzieć, czy kobieta przeżyłaby, gdyby pomoc została wezwana od razu na miejsce zdarzenia.

— Na pewno lekarze podjęliby działania, mające na celu ratowanie życia pokrzywdzonej, natomiast trudno przesądzić, czy miałaby szansę na przeżycie — mówi Karmowski.

27-latek złożył obszerne wyjaśnienia i nie kwestionuje swoje sprawstwa — przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu. W jego wyjaśnieniach trudno jednak znaleźć racjonalny powód działania.

Kamilowi D. za zabójstwo człowieka grozi od 8 lat do dożywotniego pozbawienia wolności.

— Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął 12 maja, zaś termin pierwszej rozprawy to 21 czerwca — poinformował dziś Tomasz Koronowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.

[iframe]https://www.facebook.com/plugins/page.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2FDziennikElblaski%2F&tabs&width=340&height=130&small_header=false&adapt_container_width=true&hide_cover=false&show_facepile=true&appId" width="340" height="130" style="border:none;overflow:hidden" scrolling="no" frameborder="0" allowfullscreen="true" allow="autoplay; clipboard-write; encrypted-media; picture-in-picture; web-share"][/iframe]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama