Reklama

Ratownicy medyczni z Elbląga złożyli wypowiedzenia

07/09/2021 12:23

Ratownicy medyczni w całej Polsce protestują. W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu blisko 70 proc. osób zatrudnionych na tym stanowisku 1 września złożyło wypowiedzenia z pracy. Kto zaopiekuje się chorymi w naszym mieście?

Jak informuje Małgorzata Lewandowska z biura prasowego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu, na tę chwilę 38 ratowników medycznych szpitala złożyło wypowiedzenia. — Mimo to — dodaje — w naszym mieście nie ma zaplanowanego protestu.

Nasza rozmówczyni zapewnia, że szpital zapewnia, że pacjenci nie są narażeni na niebezpieczeństwo. — Gwarantujemy, że ciągłość pracy i bezpieczeństwo pacjentów są zapewnione. Do 1 października ratownicy pracują bez zmian. Świadczenia wykonywane są na niezmienionym poziomie.

Co dalej? — Trwają rozmowy i negocjacje, żeby ten stan utrzymać — odpowiada Małgorzata Lewandowska.

Jak informuje Jakub Omalecki, ratownik z Elbląga, część z osób, które złożyły wypowiedzenia przystąpiło do Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych. — Ten związek ogłosił strajk, przyłączyły się do niego inne związki zawodowe i ratownicy niezrzeszeni. Do związków dołączają również ratownicy ze szpitalnego oddziału ratunkowego WSZ w Elblągu, których formą protestu jest minimalizacja liczby godzin dyżurowych.

— Od wielu lat staramy się o zapewnienie nam odpowiednich pieniędzy — mówi Jakub Omalecki. — Wśród nas są osoby, które poza pracą w ratownictwie, są też stolarzami, mechanikami czy zajmują się szkoleniami z udzielania pierwszej pomocy po to, żeby pensja zapewniała nam godne życie. Są również tacy ratownicy, którzy biorą dużo więcej godzin i miesięcznie wyrabiają około 300-400 godzin. Od półtora roku panuje epidemia. Dostaliśmy tymczasową podwyżkę pensji, którą zabrano nam w maju. Czujemy się tak, że gdy jesteśmy potrzebni, to znajdują dla nas pieniądze, a gdy nie, to zabierają.

Co przyniesie przyszłość? Tego nie wiadomo. — Nie chcemy podejmować tak drastycznych kroków, jak zrobili to ratownicy w innych częściach kraju. Jednak, jeżeli okaże się, że rozmowy nie dadzą żadnych efektów, to trzeba będzie szukać innych prac.

Sytuacja w Polsce
Ratownicy medyczni od dawna głośno mówili, że pracują ponad miarę i nie dostają za to godziwego wynagrodzenia. W związku z brakiem reakcji na te wołania od 1 września rozpoczęli protest przeciwko warunkom pracy i niskim wynagrodzeniom. Czego się domagają? Umów o prace, ustawy o zawodzie ratownika medycznego oraz wyższych wynagrodzeń.

Na 11 września zapowiedziano manifestację ratowników medycznych w Warszawie.

K

[iframe]https://www.facebook.com/plugins/page.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2FDziennikElblaski%2F&tabs&width=340&height=130&small_header=false&adapt_container_width=true&hide_cover=false&show_facepile=true&appId" width="340" height="130" style="border:none;overflow:hidden" scrolling="no" frameborder="0" allowfullscreen="true" allow="autoplay; clipboard-write; encrypted-media; picture-in-picture; web-share"][/iframe]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama