W ten weekend piłkarze rozegrają 15. kolejkę spotkań. Do najciekawszego meczu dojdzie w sobotę o godz. 15 w Chorzowie, gdzie miejscowy Ruch, wicelider tabeli, zmierzy się z trzecim zespołem Olimpią Elbląg.
Drużyna chorzowska po dwóch latach spędzonych w trzeciej lidze (najniższej w 101- historii klubu), wróciła na szczebel centralny. Jak przystało na beniaminka, zespół ten, jak na obecną chwilę spisuje się bardzo dobrze. Podopieczni trenera Jarosława Skrobacza z dorobkiem 28 punktów zajmują drugie miejsce w tabeli i nad trzecią Olimpią mają trzy punkty przewagi. Jest to więc mecz kolejki, którym zainteresowani są nie tylko kibice w obu miastach. W minionej kolejce rywal elblążan przegrał na wyjeździe ze Zniczem Pruszków 0:2 i była to druga porażka zespołu z Górnego Śląska w tym sezonie. Z kolei elblążanie pokonali Pogoń Grodzisk Maz 1:0. — Ten mecz kosztował nas dużo nerwów. Brakowało płynności w grze, za dużo było strat. Ale już wyciągnęliśmy wnioski po tym spotkaniu — stwierdza trener elbląskiej drużyny Tomasz Grzegorczyk. — Teraz przed nami kolejny trudny mecz i kolejne trudne zadanie — nie ma wątpliwości Tomasz Grzegorczyk. — Gospodarze, będą robić wszystko, by ten mecz wygrać, tym bardziej, że zagrają przy komplecie 8 tysięcy widzów — dodaje. — W sporcie jest tak, że nie ma co się oglądać wstecz, tylko trzeba patrzeć do przodu, iść dalej zgodnie ze swoimi założeniami i my takie mamy na mecz z Ruchem — stwierdza trener. — Postaramy się pokazać z jak najlepszej strony i że nie jest to przypadek, że zajmujemy tak wysokie miejsce w tabeli. Będziemy chcieli wyjechać z Chorzowa bez porażki, a każdy tam zdobyty punkt, będzie naszym sukcesem — mówi trener.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!