Reklama

Zwycięstwo potrzebne jak tlen

15/02/2022 15:39

Czy piłkarki ręczne Startu Elbląg przełamią w końcu złą passę? Jutro w 1/8 finału Pucharu Polski zagrają na wyjeździe z Młynami Stoisław Koszalin.

W tym sezonie do walki o Puchar Polski przystąpiło 19 drużyn, z których w grze pozostaje już tylko sześć klubów. Korona Kielce, KPR Kobierzyce, zwycięzcy spotkań AZS AWF Warszawa — Piotrcovia Piotrków Tryb (23.02), Młyny Stoisław Koszalin — Start Elbląg oraz Perła Lublin i Zagłębie Lubin (te dwa ostatnie zespoły, przystąpią do rozgrywek dopiero od półfinałów).

Los tak chciał, że Start po zwycięstwie w 1/16 finału nad I-ligowym MKS "Dziewiątka" Legnica 51:34, trafił na swojego odwiecznego rywala Młyny Stoisław Koszalin, który wyeliminował również I-ligowca MKS Urbis Gniezno 30:27.

— To będzie na pewno trudny mecz, tym bardziej że zagramy na boisku rywala — sądzi trener elblążanek Marcin Pilch.

— Oba zespoły znają się doskonale i pod względem taktycznym nikt nikogo nie zaskoczy. W takich meczach często decyduje dyspozycja zawodniczek. Trenujemy solidnie, zajęcia idą normalnym tokiem i musimy zapomnieć o ostatnich porażkach. Potrzebujemy zwycięstwa. Chcemy tę złą passę w końcu przerwać. A czy tak też będzie, to i tak wszystko zweryfikuje boisko — stwierdza trener Pilch.

I informuje: — Do Koszalina jedziemy w dniu meczu. Pod znakiem zapytania stoi gra Pauliny Stapurewicz i Patrycji Kozak, które są przeziębione.

Warto przypomnieć, że szczypiornistki z Elbląga trzykrotnie zdobywały Puchar Polski. W 1993 roku pod okiem trenera Jerzego Cieplińskiego oraz w 1994 i 1999 roku pod ręką Jerzego Ringwelskiego.

Jerzy Kuczyński

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama