Reklama

Olimpia Elbląg zremisowała z Radunią Stężyca [ZDJĘCIA]

03/04/2022 14:01

W piątym spotkaniu w rundzie wiosennej Olimpia Elbląg nie zdobyła jeszcze kompletu punktów na boisku. Tym razem zremisowała z Radunią Stężyca 0:0.

• Olimpia Elbląg — Radunia Stężyca 0:0
czerwona kartka: (76 Miller za 2 żółte)
OLIMPIA: Witan — Wenger, Czarny, Piekarski, Guilherme, Krawczun (89 Senkewicz), Czernis, Milanowski (89 Kozera), Kałahur, Bawolik (78 Kurbiel), Stanisławski.

[gallery]127982[/gallery]

Jedynym zwycięstwem w tej rundzie i to w dodatku za walkower z GKS Bełchatów, mogą się pochwalić piłkarze Olimpii Elbląg. Mimo nie najlepszych wyników w tej rundzie gospodarze do spotkania z Radunią przystępowali mocno zmotywowani, chcąc się im zrewanżować za porażkę z pierwszej rundy 0:3.

Trener Tomasz Grzegorczyk na ten pojedynek w wyjściowym składzie dokonał dwóch roszad. W miejsce Kurbiela zagrał Stanisławski a za Senkewicza wystąpił Milanowski.

Z kolei w drużynie gości tym razem zagrało dwóch byłych "olimpijczyków" bramkarz Kacper Tułowiecki, który należał do wyróżniających się zawodników na boisku oraz Michał Miller. W protokole meczowym był też Radosław Stępień, ale ten cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych.

Pierwszą część spotkania elblążanie grali z wiatrem, prowadzili grę, gdzie bardzo często, przesiadywali w polu karnym przeciwnika, a o ich przewadze niech świadczy ilość 12 wykonywanych rzutów rożnych.

W tej odsłonie meczu goście mądrze się bronili i na zbyt wiele nie pozwalali gospodarzom. Jednak trzeba dodać, że elblążanie byli blisko celu, ale po strzałach z dystansu Huberta Krawczuna i Marcina Bawolika, Tułowiecki spisał się bez zarzutu i uchronił swoją drużynę od utraty goli.

Po przerwie to goście grali z wiatrem, ale wynik meczu powinni otworzyć gospodarze. Joao Guilherme, miał tzw. setkę, ale strzelił z 6 metrów, wprost w nogi Tułowieckiego.

W rewanżu piłkę po strzale Jakuba Letniowskiego, nad poprzeczkę w ostatniej chwili sparował Andrzej Witan. Goście mieli kolejną okazję na zmianę wyniku, ale w 62 min futbolówka po uderzeniu Dawida Retlewskiego trafiła w poprzeczkę.

W 76 min Miller zobaczył drugą żółtą kartkę za faul na Adrianie Piekarskim, w konsekwencji czerwonej musiał opuścić boisko. Tej liczebnej przewagi nie wykorzystali elblążanie, choć robili wszystko, by zdobyć bramkę na wagę zwycięstwa

— Szkoda, że nie wygraliśmy tego spotkania. Były sytuacje na zmianę wyniku, ale niektórym piłkarzom zabrakło trochę cwaniactwa i skuteczności. Walczymy dalej — powiedział trener elblążan Tomasz Grzegorczyk.

Kolejny mecz Olimpia zagra na wyjeździe we Wronkach z Lechem II Poznań.

Jerzy `Kuczyński

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama