Trener gospodarzy wystawił dwie jedenastki, z których każda zagrała po jednej połowie. W pojedynku tym zabrakło stopera Michała Kuczałka, który po kontuzji już trenuje i zagra w kolejnym spotkaniu oraz nowo pozyskanego napastnika Adama Żaka (Garbarnia Kraków) - sprawy osobiste. W nowym sezonie kibice nie zobaczą już: Arona Stasiaka (Kotwica Kołobrzeg), Jakuba Braneckiego (Termalica Bruk- Bet Nieciecza), a także Adriana Piekarskiego i Marcina Rajcha, z którymi klub nie przedłużył kontraktu. W ich miejsce klub podpisał nowe umowy z Oleksandrem Yatsenko (Siarka Tarnobrzeg) oraz Maciejem Spychałą (Stomil Olsztyn). W meczu tym testowani byli też nowi piłkarze Ukrainiec Jarosław Yampol (Świt Nowy Dwór Maz), Jakub Szuta (Motor Lublin), Jakub Stawski (Błękitni Stargard) oraz Ochwat (Stal Brzeg). Czy zostaną w elbląskim klubie? Wszystko powinno się wyjaśnić w najbliższych dniach.
[mediabox]1009604[/mediabox]
Jeśli chodzi o mecz, oba zespoły postawiły na atak i mecz mógł się podobać, choć z dokładnością było trochę na bakier. Przez pierwszy kwadrans gra przeważnie toczyła się od pola karnego do pola karnego. W 20 min nie bez winy Andrzeja Witana drużyna gości powinna wyjść na prowadzenie, ale nie wykorzystała wybornej sytuacji, by prowadzić 1:0.
Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. W 33 min Oskar Sikorski wykorzystał dośrodkowanie w pole karne, uprzedził obrońców Olimpii i skierował głową, piłkę do siatki. W rewanżu na bramkę gości strzelał Yampol, ale golkiper gości był na miejscu.
Elblążanie nadal byli w natarciu i robili wszystko, by zmienić wynik i to jeszcze przed przerwą, w 39 min, naciskany przez Kacpra Jóźwickiego stoper gości stracił piłkę, wykorzystał to elblążanin i strzelając po ziemi, futbolówka tuż przy słupku znalazła swoje miejsce w siatce.
[mediabox]1009605[/mediabox]
Po przerwie do gry zespół elbląski wyszedł w nieco silniejszym składzie. Gospodarze grali szybciej i składniej, mając nad swoim rywalem optyczną przewagę. W 62 min elblążanie powinni objąć prowadzenie, ale Mariusz Gabrych z 5 metrów obił poprzeczkę. Chwilę później Szymon Stanisławski (były piłkarz elbląski) został sfaulowany w polu karnym i sam poszkodowany "jedenastkę" zamienił na gola i goście wyszli na prowadzenie.
Po stracie gola nie było przestoju w zespole elbląskim, a wręcz odwrotnie, elblążanie przeszli do ataków całym zespołem. W 82 min po rzucie rożnym Sienkiewicza w polu karnym do główki skoczył Łukasz Sarnowski i piłka swoje miejsce znalazła w siatce.
W ostatniej minucie spotkania padł zwycięski gol, ale tym razem dla drużyny z woj. kujawsko-pomorskiego. Niepilnowany Patryk Winsztal (też były zawodnik elbląski) uderzył z pola karnego i za chwilę wpadł w objęcia kolegów.
Kolejny mecz kontrolny Olimpia Elbląg zagra tym razem na wyjeździe. W środę zmierzy się z beniaminkiem III ligi GKS Wikielec.