57-letni mieszkaniec Elbląga na gdańskim lotnisku stwierdził, że w bagażu ma granaty. Mężczyzna nie został wpuszczony do samolotu lecącego do Norwegii. Funkcjonariusze Straży Granicznej ukarali go mandatem. W jego bagażu nie znaleziono niebezpiecznych przedmiotów.
"W piątek Straż Graniczna interweniowała na gdańskim lotnisku wobec 57-letniego mieszkańca Elbląga. Podczas odprawy na lot do Norwegii mężczyzna powiedział, że w jego bagażu są granaty" - podał rzecznik prasowy Komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku kmdr ppor. SG Andrzej Juźwiak.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!