Czwartek, 18 października 2018. Imieniny Hanny, Klementyny, Łukasza

Podziel się:

Podziel się:

Największe zwycięstwo powstańcze nowożytnej Europy miało miejsce w Poznaniu

Zapominane i niejednokrotnie niedoceniane, a jednak największe zwycięstwo powstańczej walki narodu polskiego odbyło się w Wielkopolsce, a wielkie to było zwycięstwo.

Zapominane i niejednokrotnie niedoceniane, a jednak największe zwycięstwo powstańczej walki narodu polskiego odbyło się w Wielkopolsce, a wielkie to było zwycięstwo.

Powstanie Wielkopolskie zakończyło się jak wiemy sukcesem, dzięki nieopisanemu wysiłkowi organizacyjnemu, militarnemu i politycznemu głównie samych Wielkopolan. Siłą sprawczą tego zwycięstwa był przede wszystkim gorący patriotyzm rodzący się przez lata w sercach Polaków mieszkających nad Wartą. Długo Wielkopolanie zmuszeni byli walczyć nie tylko o mowę, kulturę i zachowanie zwyczajów narodowych, ale też walczyli z Niemcami na różnych frontach, uzyskując znaczne wówczas sukcesy gospodarcze. Obrona polskości i polskiej ziemi, języka i wiary - to były główne atuty rodzącej się wtedy działalności walki zbrojnej.

Tradycje tamtych lat walk o polskość są w Wielkopolsce bardzo żywe. Miejsca walk tam, gdzie znajdują się groby powstańców są pieczołowicie zaznaczane i zawsze pali się na nich znicz, a świeże kwiaty składane są przez niemal cały rok, nie tylko przez rodziny powstańców, ale i młodzież. Widok pochylających się osób przed tymi miejscami nie należy do rzadkości to wśród tradycji wielkopolskiej wręcz powinność i obowiązek.

Wielkopolski zryw lat 1918-1919 r. zakończył się sukcesem podobnie jak i trzecie powstanie Śląskie z 1921 r., w którym to Wielkopolanie jak wiemy aktywnie uczestniczyli zajmując wiele głównych stanowisk kierowniczych. Taka postawa Wielkopolan obalała też mity "że poznaniacy do walki w czasie zaborów się nie garnęli". Wielkopolska przyjęła odmienną niż inne regiony kraju walkę z zaborcami. Polegała ona głównie na tworzeniu konkurencyjnych struktur organizacyjnych i gospodarczych do okupanta. Taktyka taka była obliczona na całe dziesięciolecia i realizowana przez całe pokolenia Wielkopolan. Rolnictwo, w którym pierwsze reformatorskie działania rozpoczął Dezydery Chłapowski aż do rozwinięcia w późniejszym okresie czasu szerokiej działalności kółek rolniczych prowadzonych przez Maksymiliana Jackowskiego osiągnęło nie tylko sukces gospodarczy, ale i społeczny.

Szeroką skuteczną działalność na polu finansowym, organizacyjnym oraz jak wiemy gospodarczym prowadzili wybitni Wielkopolanie jak Karol Marcinkowski, August Szamarzewski czy Hipolit Cegielski. Znakomity poziom ich wykształcenia i znajomości ówczesnych realiów był im bardzo pomocny do kształtowania przyszłych dowódców powstańczych oraz kadr szczebla wyższego i średniego dla administracji cywilnej oraz nowatorskiego programu unowocześnienia społeczeństwa.

Mała elastyczność i schematyczność administracji pruskiej, później niemieckiej nie wytrzymywała w starciu z dobrze i nowocześnie przygotowanymi strukturami Wielkopolan.

Praca organiczna jak głosili wspomniani Wielkopolanie nie przeszkadzała brać udziału w walce wyzwoleńczej. Z perspektywy minionego czasu należy stwierdzić, że specyfika wielkopolskiej drogi do niepodległości polegała na działaniu w trzech głównych etapach.

Etap 1 - sto lat pracy organicznej nie wykluczającej udziału w powstaniu zbrojnym, tworzenie struktur konkurencyjnych dla zaborcy, umacnianie patriotyzmu i świadomości bycia Polakiem.

Etap 2 - Jedno skuteczne powstanie zbrojne w sprzyjających okolicznościach polityczno - militarnych.

Etap 3 - Sprawne funkcjonowanie i zarządzanie wyzwolonych terenów wielkopolski aż do czasu postanowień traktatu wersalskiego.

Czas pokazał iż taka a nie inna taktyka działania była najskuteczniejszą i najbardziej trwałą metodą walki o niepodległość polskich ziem będących pod panowaniem zaborców.

Powstanie Wielkopolskie a współczesność

Na temat roli powstania wielkopolskiego w życiu Wielkopolan można by napisać kilka książek. Powstanie wielkopolskie jego przesłanie, tradycje i współczesność to dla przeciętnego Wielkopolanina z tradycjami jak elementarz nim bycia. Tradycje przekazywane przez pokolenia zachowane są po dzień dzisiejszy nie tylko w samej gwarze poznańskiej, ale i w prezentowanych postawach patriotycznych, czy też innych zachowań np. w zakresie wzajemnej pomocy chorym i biednym, życzliwości, gościnności, dobrze i solidnie wykonywanej pracy, punktualności, rzetelności w tym co się robi i czyni itp.

Powstanie wielkopolskie to nie tylko 700 miejsc pamięci narodowych, ale to kontynuacja zasad wielkopolskiej drogi do zwycięstwa już nie militarnego, ale gospodarczego i organizacyjnego w wydaniu współczesnym. Przykłady takiego działania widać niemal na każdym kroku wystarczy przejść się po Poznaniu.

Wielkopolanie szczycą się swoim zwycięskim powstaniem czcząc go bardzo uroczyście nie tylko w oficjalnych jego obchodach, ale i zabawie i uczestnictwie w pokazach grup rekonstrukcyjnych, które wiernie odtwarzają ducha tamtych dni zwycięstwa i chwały.

Starsi pokazują młodszym miejsca, w których Wielkopolanie walczyli o wolność składając tam kwiaty i zapalając znicze. Miejscem spotkań poznaniaków w tym dniu jest przeważnie Stary Rynek, którego mury były niemym świadkiem tamtych walk o wolności wyzwolenie spod jarzma zaborców.

Powstaniu Wielkopolskiemu i jego bohaterom – moim zdaniem - mniej widowiskowym i skromniejszym niż efektowni bohaterowie przegranych zrywów, należy się nie mniejsza chwała.

Marzy mi się by w rocznicę 100-lecia wybuchu Powstania Wielkopolskiego zapoczątkować przynajmniej osnutą wokół niego piękną, wielką opowieść o tym, jak Polacy wygrali, jak zwyciężyli wroga. Niech to będzie nowoczesne multimedialne muzeum. A może porywająca książka – powieść albo popularnonaukowa – wokół której byłoby głośno? A może w końcu film, równie głośny co „1920” Hoffmana (tylko oby dużo lepszy)? Obawiam się, że nikt takich planów dziś nie ma, ale mam nadzieję, że w ciągu sześciu lat, jakie pozostały do okrągłej rocznicy, jakiś pomysł się narodzi. Ze swojej strony zrobię wszystko, aby pomóc w jego realizacji, jeśli będę miał taką możliwość. W roku 1918/19 Wielkopolanie – Polacy! – zaczęli walczyć i dali Niemcom łupnia – czy to nie brzmi pięknie i dumnie ?
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Andrzej Przybylski
Oceń artykuł:

(0)