Czwartek, 19 października 2017. Imieniny Michaliny, Michała, Piotra

Podziel się:

Podziel się:

Muzyka czasów teraźniejszych kontra stare przeboje

Kto nie lubi posłuchać muzyki? Chyba wszyscy nie zależnie od wieku. Muzyka dodaje skrzydeł, łagodzi myśli, pozwala się zrelaksować ale także podkręca różnego rodzaju spotkania i uroczystości.



Postanowiłem zastanowić się nad tym jakiej muzyki słuchano kiedyś i jakiej słucha się dziś. Według mnie jest diametralna różnica między na przykład latami 80. czy 90. ubiegłego wieku a nowymi utworami, które przeważnie nie mają zbyt rozbudowanej linii melodyjnej i polegają na kilku dźwiękach.
Sam zacząłem słuchać muzyki dość wcześnie, pamiętam, że brałem od rodziców jakieś kasety z muzyką i słuchałem na walkmanie . Poruszały mnie takie zespoły jak „Genesis”, „The Police”, „Queen”, „The Doors”, „The Beatles” i to kształtowało moje zmysły. Na tym się wychowałem i jestem tym kim jestem czyli 30-to letnim młodym facetem, który jest pewny siebie, docenia przyjaciół i wie, że nie koniecznie trzeba ćpać czy nie wiadomo ile pić alkoholu żeby dobrze się bawić wśród znajomych. Wiem, że ważne są jakieś uczucia i emocje a nie alkohol płynący we krwi czy zgrabne laski w bikini, co promują współczesne utwory .
Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę teledyski, czyli filmiki do muzyki także widać ogromną różnicę. Te z dawnych lat były bardziej artystyczne i kulturalne, często pokazywały jakąś historię, jak na przykład teledyski grupy Aerosmith „Crazy” czy „Cryin”. Można śmiało nazwać je małymi dziełami sztuki, zresztą do tworzenia takich filmików zatrudnia się artystów tym zajmujących.
Jednak czasy się zmieniły. Jestem jeszcze dość młody więc czasem interesuję się co nowego się dzieje w muzyce, chociażby po to żeby orientować się czego słuchają moi znajomi, bo prawdę mówiąc osobiście wolę słuchać tych właśnie starszych przebojów bo ta muzyka po prostu do mnie trafia a ta nowoczesna nie za bardzo.
Zauważyłem, że dzisiejsza muzyka promuje aż zanadto według mnie zachowania seksualne, alkohol i w głupkowaty sposób cieszenie się tym, że jest się młodym. Sam jestem młody ale pełno z tych zachowań które promuje się współczesną muzyką i teledyskami po prostu bym nie zrobił i nie dlatego, że jestem frajerem tylko dla tego, że nie pozwala mi na to moja moralność czy sumienie.
Jest mi czasem smutno i przykro, zarówno tych wielu młodych ludzi, którzy takiej nazwijmy to niezbyt inteligentnej muzyki słuchają, jak i siebie, że czasem muszę z nimi przebywać.
Zastanawiam się poza tym dlaczego wytwórnie fonograficzne w ogóle promują taką muzykę. Myślałem zawsze, że chodzi o kasę ale przecież na koncerty „Guns and Roses” przychodziło mnóstwo osób, tak samo jak i „Queen” czy Davida Bowie. Więc chyba nie w tym rzecz. Doszedłem do wniosku, że po prostu panowie zajmujący się pop kulturą i idolami młodzieży i w ogóle tym co młodzież słucha chcą z mojego pokolenia zrobić debili, którzy tylko uprawiają seks, biorą narkotyki i piją drinki i inne wynalazki.
Osobiście nie rozumiem tego zachowania owych panów. Przecież powinno im zależeć żeby zrobić z nas inteligentnych młodych ludzi, którzy mają jakieś uczucia wyższe. Powinno im na tym zależeć, bo przecież też za parę lat dorośniemy i teoretycznie powinniśmy zająć jakieś miejsca w społeczeństwie. Powinniśmy, ale jak robi się z chłopaków pijanych debili a z dziewczyn kretynki które szukają tylko zabawy i żeby ktoś im postawił drinka to raczej nic dobrego z nas nie wyrośnie.
Warto więc było by się trochę nad tym zastanowić. Zarówno młodzi ludzie nie powinni ulegać zanadto temu co oferują ci różni panowie od mas jak i ci panowie od mas powinni się zastanowić, że krzywdzą w ten sposób młodych ludzi.
Ubolewam nad tym bo przecież też bym chętnie poszedł na jakiś fajny koncert czy do jakiegoś klubu ale po prostu nie mam gdzie ponieważ wszędzie jest to prymitywne i głupie granie współczesnej muzyki.

Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Agat Polakowski
Oceń artykuł:

(0)