Wtorek, 17 maja 2022. Imieniny Brunony, Sławomira, Wery

Po kontroli NFZ posypały się kary. Wyniki są zatrważające

2013-04-06 16:00:00 (ost. akt: 2013-04-05 13:53:36)
Kontrola w pasłęckim szpitalu nie wykazała większych nieprawidłowości

Kontrola w pasłęckim szpitalu nie wykazała większych nieprawidłowości

Autor zdjęcia: Ryszard Biel

Kontrolerzy NFZ w całej Polsce prześwietlili 120 placówek, w których udzielana jest nocna i świąteczna pomoc zdrowotna. Kontrole zlecił minister Bartosz Arłukowicz po śmierci 2,5-letniej Dominiki, której nie potrafiono udzielić takiej pomocy w Skierniewicach. Wyniki kontroli są zatrważające, nieprawidłowości stwierdzono w co trzeciej placówce. Kary posypały się także na Warmii i Mazurach.

To, co teraz dostrzegli urzędnicy, od dawna obserwowali pacjenci i osoby im towarzyszące.
— Zdarzyło się kilka lat temu, że wieczorem musiałem pojechać do lekarza, bo podejrzewałem, że mój maleńki synek jest chory. Pod gabinetem natknęliśmy się na... długą kolejkę. Dzieci płakały, dorośli kaszleli... Koszmar. Przeraziłem się, że czekając na lekarza mój syn jeszcze bardziej zachoruje. Wyszliśmy ze szpitala — opowiada 34-letni elblążanin.


Zdaniem warmińsko-mazurskiego oddziału NFZ kolejek można byłoby uniknąć, gdy placówki świadczące pomoc nocną i świąteczną wywiązywały się należycie ze swoich zobowiązań.
Narodowy Fundusz Zdrowia w całym kraju wziął pod lupę nocną i świąteczną opiekę ambulatoryjną.

— Sprawdziliśmy sytuację w Olsztynie, Braniewie, Pasłęku, Iławie, Nidzicy i w Szczytnie. W czterech przypadkach nieprawidłowości były na tyle poważne, że nałożyliśmy kary finansowe. Najwyższa to 9 tys. zł — mówi Magdalena Mil, rzecznik prasowy olsztyńskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. — Część placówek wybraliśmy do kontroli z uwagi na napływające sygnały od mieszkańców.

Zgodnie z przepisami na każde 50 tys. osób zamieszkałych na danym terenie, powinien przypadać jeden lekarz i jedna pielęgniarka. Nie każdy świadczeniodawca wziął sobie to do serca. W aż trzech przypadkach w naszym regionie było ich mniej. 
Zdarzało się też, że lekarze i pielęgniarki pracują w ambulatorium na pół gwizdka, bo w tym samym czasie zajmują się pacjentami na izbach przyjęć lub na oddziałach. To też niezgodne z umowami zawartymi z NFZ.

— Jeśli w danej placówce zamiast np. dwóch lekarzy i dwóch pielęgniarek jest tylko jeden zespół, a do tego pielęgniarka zabezpiecza też pacjentów na izbie przyjęć, to nie ma się co dziwić, że tworzą się kolejki — zauważa Magdalena Mil.


Kolejne nieprawidłowości to brak kompletnego wyposażenia i godziny przyjęć pacjentów z nikim nie uzgodnione.
— Nocną opiekę należy zabezpieczać w godz. od 18 do 6, a zdarzało, że lekarze przyjmowali krócej — dodaje rzeczniczka NFZ w Olsztynie.

Większych nieprawidłowości nie stwierdzili kontrolerzy NFZ sprawdzający Szpital Powiatowy w Pasłęku.
— Wizytację przeprowadzono w sobotę około godz. 8 — informuje Teresa Cierachowska, prezes zarządu szpitala. — Sprawdzano wszystkie aspekty: personel, pomieszczenia, sprzęt, środki transportu. W mojej ocenie wypadliśmy dobrze.

W pasłęckim szpitalu nocne i świąteczne dyżury pełni jeden wydzielony zespół (lekarz i pielęgniarka), który nie łączy się z inną komórką szpitala - np. z izbą przyjęć.
— Obsługujemy teren pięciu gmin, na którym liczba mieszkańców nie przekracza 50 tysięcy — informuje Teresa Cierachowska.

Dla pacjentów dostępne są: gabinet lekarski, gabinet zabiegowy, poczekalnia i toalety.
— Dużym plusem jest fakt, że pomoc jest udzielana na terenie szpitala. Jeśli zachodzi potrzeba np. konsultacji pediatrycznej, to jest ona udzielana na miejscu — podkreśla pani prezes. — To zwiększa bezpieczeństwo małych pacjentów. Poza tym mamy dostęp do RTG i laboratorium.

Kontrolerzy mieli pytania jedynie do dwóch przypadków. Kilka dni przed kontrolą spóźnił się do pracy lekarz, który miał nocny dyżur.

— Utknął na drodze z uwagi na bardzo złe warunki pogodowe — tłumaczy Teresa Cierachowska. — Pacjentka nie musiała jednak czekać, została przyjęta przez lekarza z izby przyjęć. Druga uwaga dotyczyła rozmów i porad telefonicznych, które my nagrywamy, ale nie wpisujemy — wyjaśnia Teresa Cierachowska. — Jeśli NFZ sugeruje, aby je zapisywać, to będziemy tak robili — dodaje.

W Braniewie nocną i świąteczną opiekę zdrowotną zabezpiecza Powiatowe Centrum Medyczne Spółka z o.o. Prezes zarządu spółki Bożena Duduś zapewniła nas, że braniewski szpital wypadł podczas kontroli dobrze. W rozmowie telefonicznej nie chciała jednak mówić o jej szczegółach.

— Pacjenci dzwonią i pytają, jakie mają prawa i jakie obowiązki ma świadczeniodawca. Reagujemy na wszelkie zgłoszenia o nieprawidłowościach — podkreśla Magdalena Mil.
Ani pogotowie ratunkowe w Olsztynie, ani dyrekcja szpitala w Nidzicy, ani władze firmy Vita-Med w Szczytnie, które także były kontrolowane przez NFZ, nie chciały z nami rozmawiać. Pacjenci mają nadzieję na poprawę.

— Zdarzyło mi się kilka razy korzystać z takiej pomocy, kiedy moja córeczka była chora. Przypuszczam, że problem pojawia się wtedy, kiedy ludzie częściej chorują, a mają kłopot z dostępem do lekarza rodzinnego. Sama tak miałam. Lekarz pediatra nie przyjął mnie z rocznym dzieckiem tylko dlatego, że była godz. 17.40. Usłyszałam, że on pracuje do 18 i już nie zdąży — opowiada pani Marta.


— To niedopuszczalne, zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci. Jeżeli pacjent zgłasza się w godzinach pracy przychodni, powinien zostać przyjęty — podkreśla Magdalena Mil.
Małgorzata Kundzicz, Rafał Maliszewski

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (32) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Axel #1050693 | 87.204.*.* 10 kwi 2013 18:44

    Pani Gelert wystawili pewnie laurkę - na układy nie ma rady. Pracownikami pomiata a o kasę z NFZ się nie martwi - swoi partyjniacy dzielą.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. babol #1047601 | 81.15.*.* 8 kwi 2013 11:01

    nasz szpital napewno wypadl pieknie ze az przepieknie jak poprzednie firmy zarzadzane przez obecna dyr

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. nawy #1047597 | 81.15.*.* 8 kwi 2013 10:58

    ten co tu pisze YORK to jaki przydupas albo wspolwlasciciel przychodni nasz lekarz bo tam nawet sie zarejestrowac nie mozna

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. cień #1047382 | 8 kwi 2013 07:37

    kilka aspektów koszmarnej prawdy. po 1 gdyby ludzie mieli lepszy dostęp do świadczen lekarza rodxzinnego, a ten zabezpieczał pacjenta faktycznie do 18! po 2.gdyby rzetelnie traktowano dolegliwości pacjenta a nie traktowano je jako zło konieczne , ktore trzeba im jakoś wyperswadować ( czyli pacjent nie jest odpowiednio potraktowany u lekarza 1 kontaktu) po 3.gdyby podnoszono świadomość pacjentów na temat ich zdrowia i zakresu świadczonych usług ( pacjent czesto czeka do wieczora by potem zanieokojony jednak trafic do lekarza na nocny dyzur) gdyby to wszytsko wygladało inaczej wtedy nie byłby to az tak straszny problem i nie byłoby az takich kolejek w miejscach gdzie udzielane sa swiadczenia nocne i świateczne. Dziwne tylko ze kazda z placowek poczawszy od lekarza POZ az do Lekarza pomocy nocnej chciałaby zarobić nie robiąc nic. I tu kłania się mysl ,ze gdyby rozwiazac problem jak w specjalistyce czyli lekarz otrzymujepieniądze po udzieleniu swiadczenia lub inaczej za kazde udzielone świadczenie sprawa zapewne wygladałaby inaczej.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. beata #1047165 | 83.25.*.* 7 kwi 2013 21:48

    Jednocześnie dziękuję Panu chirurgowi z ul. Gdańskiej za sprawną i kompetentną obsługę oraz życzliwe nastawienie do pacjenta!

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (32)