Sobota, 4 grudnia 2021. Imieniny Barbary, Hieronima, Krystiana

Wilczur uciekł ze schroniska. Zadomowił się na działkach

2013-05-30 08:00:00 (ost. akt: 2013-05-30 13:39:35)
Od miesiąca trwa obława na wilczura, który zadomowił się na działkach

Od miesiąca trwa obława na wilczura, który zadomowił się na działkach

Autor zdjęcia: Michał Skroboszewski

Od prawie miesiąca odpowiednie służby bez rezultatów próbują złapać psa, który zamieszkał w ogrodach przy ul. Okrężnej — alarmuje nasza Czytelniczka. — Boję się, że to może się zakończyć bardzo źle. Albo wygłodzony pies kogoś pogryzie, albo działkowcy zrobią mu krzywdę za szkody, które ten czyni im w uprawach.

Kilka tygodni temu ze schroniska dla bezdomnych zwierząt uciekł wilczur. Zbieg zadomowił się na znajdujących w pobliżu ogrodach działkowych. Jednak działkowcy nie są zadowoleni z takiego sąsiedztwa.

— Pies biega po wszystkich ogródkach. Rozkopuje je, niszczy uprawy. Warczy, gdy się do niego zbliżamy. Nie czujemy się bezpiecznie — opowiada pani Ania, jedna z działkowiczek. — Wilczur wygląda na głodnego. Niektórzy i ja również próbowali go dokarmiać. Niestety to okazało się niewystarczające, a przecież nie jesteśmy w stanie opiekować się nim na stałe.

Nasza Czytelniczka obawia się, że ta sytuacja może się zakończyć tragicznie. Albo ktoś zostanie pogryziony, albo to psu stanie się krzywda. 

— Już widziałam, jak niektórzy działkowcy rzucali w niego cegłami — mówi pani Ania.

Niestety taka sytuacja trwa prawie miesiąc i jak na razie nikt nie jest w stanie rozwiązać problemu.

Działkowicze w sprawie psa interweniowali już kilkakrotnie - zarówno u straży miejskiej, jak i w samym schronisku. Dowiedzieli się, że odpowiednie służby zajmą się czworonogiem. 

— Minęło już sporo czasu, a pies jak biegał po działkach, tak biega — twierdzi pani Ania. — Owszem podejmowano próby złapania psa. Nic to jednak nie dało. Ten jest niezwykle płochliwy. Gdy tylko pracownicy schroniska próbowali do niego podejść, to uciekał. Tu trzeba konkretnych działań, trudno przypuszczać, że wilczur sam do nich przyjdzie.

Co na temat całej sytuacji twierdzi kierownictwo schroniska? 

— Pies uciekł ze schroniska na drugi dzień po tym, gdy do nas trafił. Nie zdążył się więc do nas przyzwyczaić i teraz jest problem ze złapaniem go — przyznaje Małgorzata Wilińska, zastępca kierownika schroniska. — Próbowaliśmy już kilkakrotnie. Podawaliśmy mu jedzenie ze środkami usypiającymi. Nie zadziałało. Pies był tak zdenerwowany, że adrenalina po prostu spaliła ten specyfik. W końcu złapanie psa zostało zlecone weterynarzowi. 
Ten miał uśpić psa, strzelając do niego ze specjalnej broni, a następnie przewieźć do schroniska. Niestety okazuje się, że i ten plan się nie powiódł.

— Byłem dwukrotnie na tej działce, niestety nie udało mi się w ogóle zobaczyć tego psa — mówi Maciej Makuła, weterynarz z Elbląga.

Małgorzata Wilińska przyznaje, że jeśli ten sposób zawiedzie, spróbują innego. Na działce ustawiona zostanie klatka-pułapka.
naj

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (10) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Koska #1099126 | 83.9.*.* 30 maj 2013 11:11

    Ja tam się psu nie dziwię. Chce wolności jak każde stworzenie. A że uciekł i nie dał się złapać świadczy o jego inteligencji.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Damian #1099106 | 83.9.*.* 30 maj 2013 10:40

    Powinno się pochwycić działkowców bo to oni więcej zagrażają bezpieczeństwu niż pies. A tak w ogóle to działkowcy to największa grupa roszczeniowa w Polsce, siedzą na nieswoich gruntach za darmo właściwie pasożytują na czyimś mieniu i jeszcze biedny pies im przeszkadza, ma takie samo prawo tam być jak i ci tzw. działkowcy.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. BALERON #1099063 | 88.156.*.* 30 maj 2013 10:02

    Na ch. prowadzić te schroniska. Pousypiać wszystkie i nie będzie takich problemów, w tym żebrania o pieniądze, bo co do innych inteligentnych zwierząt to żremy je aż nam się uszy trzęsą i sumienie znika.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-8) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. Do książek! #1099054 | 77.242.*.* 30 maj 2013 09:45

      "Lekarz weterynarii" niedouczony dziennikarzyno.

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. allensteiner #1099040 | 88.156.*.* 30 maj 2013 09:20

        Jak nierzadko w naszym kraju - nawet ofiara ataku nie ma prawa ruszyć agresora. Cóż by to się działo, gdyby go ktoś po prostu zastrzelił?...

        Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (10)