Piątek, 1 lipca 2022. imieniny: Bogusza, Haliny, Mariana

Śmiecimy bardziej ekologicznie, za 79 milionów

2013-10-04 06:55:00 (ost. akt: 2013-10-03 19:03:55)
Zmodernizowany zakład funkcjonuje od roku

Zmodernizowany zakład funkcjonuje od roku

Autor zdjęcia: Michał Skroboszewski





Prawie 79 milionów złotych wydano na rozbudowę Zakładu Utylizacji Odpadów w Rubnie. W środę uroczyście zakończono inwestycję, która trwała blisko pięć lata. Teraz już oficjalnie możemy szczycić się jedną z najnowocześniejszych tego typu fabryk w Polsce i Europie. 



Rozbudowa i modernizacja elbląskiego Zakładu Utylizacji Odpadów była inwestycją strategiczną dla przyszłości miasta. Przed jej rozpoczęciem w 2009 r. aż 90 procent zwożonych z miasta odpadów lądowało na składowisku. Teraz trafia tam tylko 28 procent śmieci.


— Najwięcej, bo aż 60 proc., pozyskujemy odpadów biodegradowalnych, które podlegają kompostowaniu. Dalsze 20 proc. to surowce wtórne, a kolejne 18 to tzw. paliwo alternatywne — wylicza Marian Wojtkowski, dyrektor ZUO. — Procesem odzyskiwania surowców naprawdę możemy się szczycić. 

W ciągu kilku miesięcy 
segregacja wzrosła o połowę


W środę (2 października) uroczyście zakończono inwestycję, dzięki której Elbląg zyskał jeden z najnowocześniejszych tego typu zakładów w Polsce i w Europie oraz również stabilne miejsca pracy dla 150 osób
.

— Jeśli chodzi o odbiór i sortowanie odpadów jesteśmy zabezpieczeni na wiele najbliższych lat — mówi Jerzy Wilk, prezydent Elbląga. — Oficjalne otwarcie zakładu to dobra wiadomość dla mieszkańców Elbląga, a także okolicznych gmin.


ZUO obsługuje 16 gmin w województwie warmińsko-mazurskim. Rocznie przyjmuje 60 tysięcy ton śmieci, z czego 54 tys. ton to odpady komunalne. Udział w sukcesie zakładu mają również sami elblążanie.

— Cieszy nas to, że ludzie zaczęli sortować odpady i mamy dzięki temu znacznie lepszy surowiec do sprzedaży. W ciągu kilku ostatnich miesięcy trafia do nas prawie o połowę więcej posegregowanych śmieci — dodaje Wojtkowski. 




Rozbudowa ZUO kosztowała blisko 79 milionów złotych, z czego 43 mln pochodziły z unijnej kasy. Dzięki tym pieniądzom udało się stworzyć między innymi olbrzymią sortownię, gdzie można odzyskiwać aż 14 rodzajów odpadów oraz kompostownię, gdzie trafiają odpady biodegradowalne. W fabryce jest również sortownia szkła, w której stłuczka jest podczyszczana i dzielona na kolory.

W tej całej masie dobrych informacji jest jednak i taka, która chyba nikogo nie ucieszy. 
— Stawki, które obowiązują w tej chwili, nie pokrywają kosztów funkcjonowania zakładu. Może więc się zdarzyć, że konieczna będzie podwyżka cen. Na pewno nie będzie ona duża - około 8 proc. — uspokaja dyrektor ZUO.

 naj

Źródło: Dziennik Elbląski