Piątek, 1 lipca 2022. imieniny: Bogusza, Haliny, Mariana

Elbląskie skrzydła poniosą ich do finału MŚ. Polska gra z Serbią

2013-12-20 11:00:47 (ost. akt: 2013-12-20 12:45:53)

Autor zdjęcia: Ryszard Biel

Sportowa Polska jest w euforii po awansie piłkarek ręcznych do czwórki najlepszych drużyn mistrzostw świata. Dzisiaj biało-czerwone grają z gospodyniami turnieju, Serbią, o finał.

— Na co stać Polki? Na wszystko, także na zdobycie złota — ocenia Agnieszka Wolska, piłkarka ręczna Startu Elbląg, była reprezentantka kraju i uczestniczka MŚ w 2007 r.




"Polki szturmują podium mistrzostw świata", "Mamy półfinał. Brawo dziewczyny", "Nowe gwiazdy polskiego sportu", "Piękne sny po napisaniu nowej historii" — to niektóre prasowe tytuły po środowym zwycięstwie reprezentacji Polski piłkarek ręcznych nad Francją 22:21. Dzięki niemu biało-czerwone są w czwórce najlepszych drużyn świata, a media i kibice już dawno nie poświęcały im tyle uwagi. Nic dziwnego, bo to już jest największy sukces w historii kobiecej polskiej piłki ręcznej. 


Przeciwko Francji zagrały obie reprezentantki kraju ze Startu Elbląg, dwie skrzydłowe: Kinga Grzyb i Katarzyna Koniuszaniec. Ta pierwsza spędziła na parkiecie w sumie 32 minut (bez bramki), a druga 47 minut i raz pokonała bramkarkę rywalek.


— Marzenia się spełniają, tylko trzeba mocno w nie wierzyć — w ten sposób Kinga Grzyb skomentowała na Facebooku sukces. 
Na pomeczowej konferencji prasowej dodała. — Wciąż nie mogę uwierzyć w to, co się stało. Jestem bardzo szczęśliwa, marzyłyśmy o tym od początku tego turnieju. 


Przed Polkami jeszcze dwa mecze. Dzisiaj w Belgradzie zagrają z Serbią o finał. Gospodynie mistrzostw rywalizację w grupie zakończyły na drugim miejscu, ulegając tylko Brazylii (23:25). W środę ograły w ćwierćfinale Norwegię 28:25, mistrza świata z 2011 r. i mistrza olimpijskiego z 2012 r.


— Teraz musimy zapomnieć o euforii i samozadowoleniu, które mogą się wkraść, ponieważ Polska to silny zespół i niespodzianka tych mistrzostw — mówiła na konferencji po meczu lewoskrzydłowa Serbii Sanja Damnjanovic, która rzuciła osiem bramek. 


Polskie szczypiornistki muszą być przygotowane dzisiaj na jeszcze jedno. Na pewno ósmym zawodnikiem rywalek będą kibice. Środowy mecz Serbek obejrzało 16 tys. kibiców. Belgradzka Arena, w której zagrają w piątek nasze reprezentantki o finał, może pomieścić 23 tys. osób. 
Mecze o medale zostaną rozegrane w niedzielę.


• Mecze półfinałowe: Serbia — Polska godz. 18, Brazylia — Dania godz. 20.45.

AKT

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. JA #1276064 | 188.47.*.* 20 gru 2013 17:44

    Teraz wszyscy wielcy kibice, a jak by się zdarzyło, że zajmą 4 miejsce to znowu o nich cicho będzie w mediach i nikt o nich nie będzie mówił. A teraz przyznać się, kto oglądał piłkę ręczną przed zwycięstwami Polek?

    odpowiedz na ten komentarz

  2. oipooloi! #1275862 | 80.53.*.* 20 gru 2013 12:39

    Powtórka z meczu towarzyskiego w Elblągu mile widziana. W finale oczywiście :)

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

  3. Wolne Miasto Elbląg #1275832 | 193.109.*.* 20 gru 2013 12:05

    Co to za durny tytuł "Szczypiornistki z regionu"? Z jakiego regionu? Przecież nie z Warmii i Mazur.

    odpowiedz na ten komentarz