Poniedziałek, 28 listopada 2022. imieniny: Jakuba, Stefana, Romy

Myśliwi wzięli na cel osiemdziesiąt bobrów



2014-02-16 08:00:00 (ost. akt: 2014-02-14 15:55:21)

Autor zdjęcia: Wikipedia

Ryte przez bobry głębokie i rozległe nory rozsadzają wały od wewnątrz. Nic nie daje zasypywanie podziemnych korytarzy, czy niszczenie tam. Bobry szybko je odtwarzają. "Otulenie" wałów na całej długości siatkami ochronnymi wymagałoby gigantycznych pieniędzy. W tej sytuacji pozostaje jedno: odstrzał redukcyjny.



O zgodę na odstrzał redukcyjny bobrów zwrócił się na początku stycznia do regionalnego dyrektora ochrony środowiska w Olsztynie Żuławski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Elblągu. I takie zezwolenie zostało dane. Zgodnie z nim, myśliwi z siedmiu kół z Elbląga, Braniewa i Pasłęka mogą zmniejszyć populację bobrów na tym terenie o 80 osobników.




Podczas ostatniej inwentaryzacji stanowisk bobrów na terenie powiatów elbląskiego i braniewskiego, melioranci naliczyli 36 rodzin tych zwierząt. To oznacza, że w tym rejonie może mieszkać nawet 133 osobników tego gatunku. Bobry żyjące w 30 miejscach, w tym aż na 26 stanowiskach na terenie powiatu elbląskiego, wchodzą w konflikt z człowiekiem.


Wieńczysław Tylkowski, łowczy okręgowy w Elblągu zawsze powtarza, że na Żuławach dla bobrów nie powinno być miejsca.

— Niech one sobie spokojnie żyją w każdym innym miejscu, gdzie nie ma zagrożenia powodziowego — mówi łowczy. — Na Żuławach, faktycznie, jest ich za dużo. 
Myśliwi mają teraz o tyle łatwiejsze zadanie, że zima odpuściła i bobry częściej wychodzą na powierzchnię. 
— Osiemdziesięciu bobrów raczej nie uda nam się odstrzelić, ale w miejscach newralgicznych na pewno trochę je przetrzebimy — mówi łowczy.
Grażyna Gosk



Na niszczycielską działalność bobrów najbardziej narażone są odcinki wałów bezpośrednio przylegających do rzek. Największe szkody obserwowane są wciąż na wałach rzek Balewki i Tyny Górnej w obrębie wsi: Wiśniewo, Balewo, Krzewsk, Zwierzyńskie Pole i Markusy, Tyny Dolnej w granicach wsi: Różany, Gronowo Elbląskie i Oleśno oraz w wale jeziora Druzno we wsi Jurandowo, wałach rzek: Cieplicówki, Nogatu, Elbląg, Kanału Jagiellońskiego i Zalewu Wiślanego (wsie: Cieplice, Nowakowo, Kępa Rybacka, Kępiny Wielkie, Janowo, Kazimierzowo i Jagodno w gminie Elbląg).

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. oo #1328964 | 159.205.*.* 18 lut 2014 20:14

    w końcu ,straty spowodowane przez te szkodniki idą w dziesiątki a może setki milionów zł

    odpowiedz na ten komentarz

  2. ben #1327441 | 93.105.*.* 17 lut 2014 11:28

    a nie można ustawić klatek i w nie je łapać? zawsze się zastanawiam jak widząc jakieś zwierzę można chcieć mu odebrać życie - moim zdaniem trzeba zakazać im polowań,(zwłaszcza na ptaki), przecież nie jest tak że jak nie będą zabijać zwierząt , to będą zabijać ... regulacją stanu zwierzyny zajmą się drapieżniki(wilki, rysie, itp. -teraz prawie juz wytępione jak wiele innych gatunków), ale dla najbardziej zawziętych myśliwych można wprowadzić taki model jak w wędkarstwie 'catch and release' czyli strzał nabojem usypiającym , zdjęcie z "upolowanym" zwierzakiem i z powrotem go do lasu .Strzelby takie już istnieją, nie są wcale drogie przy cenach tradycyjnych sztucerów, a zasięg mają taki jak broń gładkolufowa. nie będziemy pierwsi, bo bodajże Holandia zakazała już polowań, ale pomyślmy ilu zwierzętom ocalimy życie i oszczędzimy cierpień . Zabijanie dla przyjemnosci nie jest normalne! Z łowieckim pozdrowieniem dla naprawdę kochających przyrodę - Darz Bór

    odpowiedz na ten komentarz

  3. bóbr #1326971 | 83.11.*.* 16 lut 2014 20:06

    nie tak łatwo jest odstrzelić bobra ;)

    odpowiedz na ten komentarz