Sobota, 4 grudnia 2021. Imieniny Barbary, Hieronima, Krystiana



Do portu w Elblągu wpłyną zboża, pasze i drewno

2014-03-11 07:01:00 (ost. akt: 2014-03-10 14:32:29)
Port w Elblągu

Port w Elblągu

Autor zdjęcia: Ryszard Biel

— Jak zobaczę, to uwierzę — tak Arkadiusz Zgliński, dyrektor Zarządu Portu Morskiego w Elblągu skomentował przekazaną przez posłankę Elżbietę Gelert informację o podpisaniu przez ministra finansów "rozporządzenia w sprawie zmian w wykazie przejść granicznych właściwych dla przeprowadzania granicznej kontroli sanitarnej". To oznacza, że przez Elbląg, lada moment będzie też mogła być wprowadzana żywność - niezawierająca jednak żadnych tkanek zwierzęcych - na teren Unii Europejskiej.




Dzisiaj elbląski port - właśnie z powodu braku odpraw fitosanitarnych na miejscu - nie może, na przykład, przyjmować śruty sojowej, czy drewna z Rosji. Starania o utworzenie w Elblągu takiego punktu trwały od 2011 roku.


— Muszę to zarządzenie zobaczyć na piśmie, w Dzienniku Urzędowym. Wtedy uwierzę, że to się dzieje naprawdę... — mówi dyrektor portu. — Wprawdzie widziałem zdjęcie dokumentu z podpisami aż sześciu ministrów, ale teraz czekam na jego opublikowanie. W ubiegłym roku zbyt często słyszałem, że odprawy fitosanitarne są już u nas tuż, tuż, a potem było tylko wielkie rozczarowanie.


Elżbieta Gelert zapewniła podczas konferencji prasowej, że opublikowanie zarządzenia ma nastąpić "niezwłocznie". Potem trzeba będzie tylko odczekać dwa tygodnie i punkt odpraw fitosanitarnych w Elblągu stanie się faktem.


— Niestety, procedura wprowadzania w życie wydawałoby się prostego mechanizmu okazała się bardzie czasochłonna, niż nam się wydawało — przyznała pani poseł. — Wprawdzie poprawiony dokument był już gotowy we wrześniu, ale ze względu na to, że jego przepisy dotyczą materii będących w obszarach kompetencyjnych różnych ministrów, trzeba było czekać na podpisy wielu resortów. 



Kontrahenci, głównie firma już posiadająca swój terminal w elbląskim porcie i duży kombinat paszowo-zbożowy i olejowy ze Swietłego w obwodzie kaliningradzkim tylko czekają na oficjalny sygnał, że mogą ruszyć z wodnymi przewozami pasz i zbóż. 


— Otwarcie punktu fitosanitarnego to dla portu naprawdę duża szansa na rozwój. Teraz płyną od nas duże ilości materiałów budowlanych do Rosji, ale po piłkarskich mistrzostwach w 2018 roku ten strumień na pewno się zmniejszy. Dlatego tak cenny dla nas jest każdy nowy asortyment towarów.


Na uruchomienie odpraw fitosanitarnych nie potrzeba dużych pieniędzy.


— To będzie moblilny punkt odpraw — informuje Arkadiusz Zgliński. — Inspektorzy z Gdańska i Braniewa już się zgodzili się na dojazdy do Elbląga. Poprosili tylko o pomieszczenie na własne potrzeby, ale z tym nie będzie problemów.
gog

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB