Niedziela, 4 grudnia 2022. imieniny: Barbary, Hieronima, Krystiana

Świetlice w gimnazjach do zamknięcia. To "sztuczny twór"

2014-04-08 07:11:00 (ost. akt: 2014-04-08 08:11:45)
Świetlica to miejsce, gdzie opiekę znajduje każde dziecko, które akurat z różnych powodów nie ma lekcji

Świetlica to miejsce, gdzie opiekę znajduje każde dziecko, które akurat z różnych powodów nie ma lekcji

Autor zdjęcia: Ryszard Biel

Świetlice dzienne w gimnazjach są "sztucznym tworem", dlatego będą zlikwidowane. Uczniowie z nich nie korzystają — przekonuje rzeczniczka elbląskiego ratusza. Ze szkół płyną jednak całkiem inne sygnały. Świetlice są potrzebne — twierdzą dyrektorzy gimnazjów. Związek Nauczycielska Polskiego zapowiada w tej sprawie protest.

Świetlica to azyl, gdzie opiekę znajduje każde dziecko, które akurat z różnych powodów nie ma lekcji. Takie miejsce w każdej szkole powinno być — przekonują dyrektorzy gimnazjów, nie do końca jeszcze wierząc, że z początkiem nowego roku szkolnego świetlice dzienne w ich szkołach przestaną istnieć.

Korzystają, czy nie korzystają?
— Nie powiem, że od godz. 8 w świetlicy jest zawsze po trzydzieścioro uczniów, bo to byłaby nieprawda — przyznaje Jolanta Stańczak-Dziuda, dyrektor Gimnazjum nr 2. — Ale jeżeli jest ich na przykład tylko trójka, oczekująca na nieco później rozpoczynające się zajęcia, to co z nimi będzie później? Będą czekali na lekcje przed szkołą?
Pani dyrektor się martwi, bo - jak podkreśla - musi zapewnić opiekę każdemu dziecku, przebywającemu na terenie szkoły. Bez tzw. dziennej świetlicy nie będzie to łatwe.

Urzędnicy nie widzą problemu.
— W trakcie kontroli okazało się, że uczniowie ze świetlic dziennych nie korzystają, bowiem w godzinach ich funkcjonowania tj. od 8 do 15 przebywają na lekcjach — podkreśla Monika Borzdyńska, rzecznik prasowy elbląskiego ratusza.

Dyrektorzy dziwią się takiej argumentacji. Wiadomo przecież, że niektóre dzieci lekcje rozpoczynają np. o godz. 9, albo kończą już o 13. I nie wszyscy mogą się zjawić w szkole dokładnie 5 minut przed pierwszą lekcją albo wyjść z niej do domu równo z ostatnim dzwonkiem.

Miejsce przyjazne dziecku
— Część naszej młodzieży dojeżdża z okolicznych wiosek — mówi Hanna Targońska, dyrektor Gimnazjum nr 9. — Gdzie oni będą czekali na pierwszą lekcję, gdy nie będzie świetlicy? Przecież nie w szatni. Ewentualnie będą mogli pójść do czytelni, ale to niewielkie pomieszczenie i wszyscy mogą się w nim nie zmieścić.

— U nas dojeżdżający uczniowie zjawiają się już o godz. 7 — mówi Agnieszka Jurewicz, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2. — Ze świetlicy korzystają nie tylko gimnazjaliści, ale i licealiści. M.in. z myślą o nich, dwa lata temu zaadaptowaliśmy pomieszczenia gospodarcze na świetlicę. To miejsce jest naprawdę chętnie przez młodzież odwiedzane. Mieści się w nim m.in. nasze centrum wolontariatu. Było mi żal, gdy dowiedziałam się, że w czasie trwania lekcji świetlica ma być zamknięta.

Uczeń, który nie chodzi na lekcje religii, również powinien mieć miejsce, gdzie może zaczekać na kolejne zajęcia. Zdarzają się też "okienka". Świetlica bywa wtedy ratunkiem dla nauczyciela, który musi w tym czasie zaopiekować się dziećmi.

Godziny nie przepadną
Od września problemem może się stać nawet wydawanie posiłków.
— Ktoś przecież musi być z uczniami, gdy będą jedli w świetlicy obiady. Tylko kto? Przecież nie poproszę o to psychologa albo pedagoga. A woźna nie ma uprawnień do opieki nad dziećmi. Od czasu do czasu na pewno sama będę mogła przypilnować uczniów, ale przecież mogę mieć w tym czasie jakieś inne ważne sprawy — martwi się Jolanta Stańczak-Dziuda.
Dyrektorzy obawiają się też, że będą musieli zwolnić panie, opiekujące się teraz dziećmi w świetlicach dziennych.

— Godziny przeznaczone na funkcjonowanie tych świetlic nie zostaną zlikwidowane tylko przesunięte na godziny popołudniowe oraz na prowadzenie zajęć dodatkowych — uspokaja Monika Borzdyńska. — To na na pewno odbędzie się z korzyścią dla dzieci. Chodzi dokładnie o 252 godziny tygodniowo w siedmiu gimnazjach.

— Nasze świetlica i tak już żyje do godz. 18 — przypomina tymczasem dyrektor "dwójki". — Prowadzimy m.in. profilaktykę alkoholową, warsztaty z różnych dziedzin, w tym również kulinarne. Pomyślimy, co jeszcze będzie można uczniom zaproponować, chociaż łatwo nie będzie. Już bowiem wiem, że na świetlicę popołudniową będę miała tylko jeden etat.

Rodzice nie będą zadowoleni
Dyrektorzy generalnie podkreślają, że roli, jaką pełni świetlica dzienna, nie da się zastąpić nawet najbardziej atrakcyjnymi zajęciami popołudniowymi. Ale skoro taka decyzja zapadła, jest rzeczą oczywistą, że muszą się jej podporządkować. Wprost natomiast o pomyśle miasta mówi Gerard Przybylski, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego w Elblągu.
— My się nie godzimy na likwidację świetlic dziennych — oświadczył. — Nie mamy wątpliwości, że jest to decyzja społecznie nieuzasadniona. Świetlice, wbrew przekonaniu niektórych ludzi, nie są "przechowalnią" młodych ludzi. One są bardzo ważnym ogniwem życia szkoły. Czy ktoś się zastanowił, co na ich likwidację powiedzą rodzice? Do tej pory pracujący rodzice mogli spokojnie zawieźć syna, czy córkę do szkoły nawet godzinę przed zajęciami.
Gerard Przybylski zapowiada, że przygotowuje spotkanie z przedstawicielami wszystkich związków zawodowych, żeby w porozumieniu z nimi wystosować do prezydenta wspólny list w obronie świetlic dziennych.
— Zakładam, że ze strony miasta jest to dopiero propozycja, nie decyzja i że świetlice można jeszcze uratować — mówi prezes. — Nie można oszczędzać na uczniach. A jeżeli ktoś chce to zrobić, to niech głośno powie, czy na własnych też by oszczędzał? gog

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (7) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. hehe #1563690 | 109.241.*.* 20 lis 2014 17:14

    Pewnie ze to sztuczny twór! Uzupełnianie etatów lub nadgodziny dla lizusów. Zgadzam się że dwójką dzieci może zająć się biblioteka. Na zdjęciu- pani nauczycielka z filmem w garści- ot zajęcia.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  2. MDM #1371116 | 91.228.*.* 9 kwi 2014 08:40

    czy współczesne władze nie pamiętają jak wcześniej walczyły o te świetlice a teraz zapomniał .... ;do belfra na świetlicy też się pracuje a nie ładnie tak współpracowników oczerniać nie ładnie...

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) odpowiedz na ten komentarz

  3. mama #1370666 | 83.11.*.* 8 kwi 2014 17:54

    JA JAKO RODZIC NIE ZGADZAM SIĘ Z TĄ PROPOZYCJĄ. MAM CÓRKĘ W PIERWSZEJ KLASIE GIMNAZJUM I UWAŻAM ,ŻE JEST ONA BARDZO POTRZEBNA, PONIEWAŻ GDY NIE MOŻNA WŁOŻYĆ ZASTĘPSTWA WTEDY DZIECI IDĄ NA ŚWIETLICĘ GRAJĄ W GRY( CZEGO W DOMU JUŻ NIE ZNAJĄ) ROZMAWIAJĄ Z PANIĄ NA RÓŻNE TEMATY( WOLONTARIAT, RÓŻNE UROCZYSTOŚCI SZKOLNE). CZĘŚĆ DZIECI NIE KORZYSTA Z LEKCJI RELIGII ,WIĘC IDĄ NA ŚWIETLICĘ. KTO WEŹMNIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA 13,14,15 LETNIE DZIECI(NIEPEŁNOLETNIE!!!) KTÓRE W TYM CZASIE NIE MAJĄC GDZIE PÓJŚĆ, WYJDĄ ZE SZKOŁY??? JA JAKO RODZIC MÓWIĘ STANOWCZO NIE!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  4. belfer #1370373 | 91.228.*.* 8 kwi 2014 12:35

    Ja na swoja pensję muszę się napracować na lekcjach, inni siedzą na świetlicy, kawkują i rozwiązują krzyżówki. A na to idą pieniądze z naszych podatków.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-8) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Ed #1370322 | 91.228.*.* 8 kwi 2014 11:29

      Funkcję świetlicy wgimnazjum może pełnić biblioteka

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (7)