Piątek, 19 sierpnia 2022. imieniny: Emilii, Julinana, Konstancji

Po premierze "Powstania Warszawskiego". Tu wszystko jest prawdziwe

2014-05-11 18:10:10 (ost. akt: 2014-05-11 17:42:36)

Autor zdjęcia: Karolina Krajewska

Tu nie ma "ściemy". Wojna jest potworna, straszna, nieludzka — mówił Piotr Śliwowski, producent wykonawczy filmu pt. "Powstanie Warszawskie", który był gościem piątkowej premiery tego obrazu w Kinie Światowid w Elblągu.

Na całość dzieła złożyły się fragmenty kronik filmowych, które były kręcone przez kilka różnych ekip w stolicy podczas powstania warszawskiego. Film "Powstanie Warszawskie" w reżyserii Jana Komasy, reklamowany jako pierwszy na świecie dramat wojenny non-fiction, można także oglądać na ekranach elbląskich kin. W piątek w Kinie Światowid odbyła się premiera, a po niej dyskusja z Piotrem Śliwowskim, producentem wykonawczym tego obrazu.
Film jest trudny w odbiorze. W Warszawie publiczność reagowała podobnie jak państwo, milczeniem — mówił.

Dla widzów porażający mógł być ogrom zniszczeń Warszawy. Jednocześnie towarzyszyła temu świadomość, że to nie jest żaden plan filmowy. Tak było naprawdę. — Tu nie ma "ściemy". Wojna jest potworna, straszna, nieludzka — zauważył Piotr Śliwowski.
Film, jak opowiadał, mieli okazję zobaczyć także uczestnicy tamtych wydarzeń. I to na różnych etapach jego realizacji. — Za każdym razem był szloch i płacz, nikt nie pozostawał obojętny — mówił.

Także elblążanie, uczestniczący w piątkowej premierze, byli poruszeni obrazem, który ożył po 70 latach. — Czekałam na ten film, spełnił moje oczekiwania — mówiła z sali młoda kobieta. — Zaskoczyła mnie narracja. Plusem są podłożone głosy, dialogi są wstrząsające.

W "Powstaniu Warszawskim" obrazów walk jest niedużo. Film pokazuje więcej kadrów z życia ludności cywilnej, przygotowania do walki, produkcję broni. Wielu bohaterów tego filmu, dokładnie 130, udało się rozpoznać. Film będzie także rozpowszechniany za granicą. — Walorem naszego filmu jest autentyzm. Walor prawdy ma taką siłę, że będzie przemawiał do ludzi na całym świecie — podsumowuje Piotr Śliwowski. kr


Źródło: Dziennik Elbląski