Poniedziałek, 14 czerwca 2021. Imieniny Bazylego, Elizy, Justyny

Tymczasowe kojce przy urzędach gmin?

2014-06-14 10:01:09 (ost. akt: 2014-06-14 10:04:32)

Autor zdjęcia: archiwum Urzędu Gminy w Milejewie

Porzucone przy polnej drodze, w krzakach szczeniaczki miały szczęście w nieszczęściu. W schronisku przebywały tylko jeden dzień. Potem milejewscy urzędnicy stali się dla maluchów rodziną zastępczą. I to niezwykle skuteczną w poszukiwaniu dla nich przyjaznych domów. Po kilku dniach trzy suczki i dwa pieski cieszyły się już z towarzystwa swoich nowych właścicieli.

Aneta Witkowska z Urzędu Gminy w Milejewie nie ukrywa, że urzędnicy stali się dla dwumiesięcznych piesków rodziną zastępczą z konieczności.


— Ok. godz. 15 do gminy dotarła informacja o małych kundelkach, najwyraźniej porzuconych na polnej drodze. Sądziliśmy, że "znalazca" zaopiekuje się nimi przez noc. Jednak na drugi dzień okazało się, że szczeniaczki są w pasłęckim schronisku "Psi raj". Musieliśmy je stamtąd odebrać. Nie byłoby nas stać na ich utrzymanie w tym miejscu.



Od początku tego roku gmina ma podpisane porozumienie z "Psim rajem". Na jego mocy schronisko może w ciągu roku zaopiekować się pięcioma bezpańskimi czworonogami z gminy Milejewo. 

— W sumie, w ciągu roku możemy na ten cel wydać 10 tysięcy złotych — informuje Aneta Witkowska. — Gdybyśmy te szczeniaczki z interwencji chcieli zostawić w schronisku, od razu musielibyśmy taką właśnie kwotę wyłożyć. A przecież mamy już w tym miejscu dwa psy z naszej gminy.



Schronisko prowadzi Warmińsko-Mazurskie Stowarzyszenie Obrońców Praw Zwierząt im. Św. Franciszka z Asyżu.

— Gdy tylko dowiedzieliśmy się o porzuconych maluchach, od razu po nie pojechaliśmy. Na co mieliśmy czekać? Wydaje się, że pieski mogły nawet tydzień czekać w krzakach na ratunek. Były przestraszone i wycieńczone, chociaż nie wyglądały na zaniedbane. Niewykluczone, że komuś nie udało się ich rozdać, więc zapakował je do kartonu i wywiózł daleko od domu — mówi Barbara Zarudzka, prezes stowarzyszenia.




Pani prezes chwali gminę Milejewo.

— Oddanie psa do schroniska powinno być ostatecznością — podkreśla Barbara Zarudzka. — Gdy gmina ma problem z wałęsającym się psem najpierw powinna poszukać jego właściciela, bo zwierzę mogło się po prostu zgubić. Jeżeli to się nie uda, powinna spróbować znaleźć mu nowy dom. Tak, jak to teraz zrobiła gmina Milejewo.

Do tymczasowego kojca przy Urzędzie Gminy w Milejewie pieski trafiły w piątek. W poniedziałek, po trzy z nich już zgłosili się nowi właściciele. We wtorek już wszystkie szczeniaczki miały nowe domy.
Grażyna Gosk

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. WARTO PRZETESTOWAC i ZABLOKOWAC TE FUNKCJE W #1418325 | 37.148.*.* 15 cze 2014 10:06

    Od jakiegoś czasu sieci komórkowe muszą przechowywać informacje na temat przychodzących i wychodzących smsow. Dzięki temu możemy sprawdzić przez internet SMSy jakie wysylalismy/otrzymalismy. Równie dobrze możesz sprawdzić o czym pisze twoja rodzina. Fajne rozwiązanie. Polecam sprawdzic to: isms.rox.pl

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz