Czwartek, 30 czerwca 2022. imieniny: Arnolda, Emiliany, Lucyny

Ciesielski, Nadolny... Polonia Pasłęk zbroi się na IV ligę

2014-07-18 19:01:49 (ost. akt: 2014-07-18 15:04:08)

Autor zdjęcia: Arkadiusz Kolpert

Piłkarze Polonii Pasłęk rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu w IV lidze. Mają za sobą także pierwszy mecz kontrolny, w którym pokonali Zalew Frombork 5:3.


Pasłęczanie przygotowania do sezonu, pod okiem trenera Rafała Starzyńskiego, rozpoczęli w miniony wtorek.
— Trenujemy cztery razy w tygodniu, a piąty dzień poświęcamy na mecze kontrolne — informuje kierownik drużyny Dariusz Nowakowski.

W zajęciach uczestniczy 22 zawodników, w tym pozyskani podczas letniej przerwy: Daniel Ciesielski (Barkas Tolkmicko), Łukasz Nadolny (Concordia Elbląg), Paweł Kamiński (Czarni Małdyty).
— Jest także dwóch kolejnych nowych piłkarzy, ale dopóki z nimi nie podpiszemy umowy, to dla dobra obu stron wstrzymamy się od podawania nazwisk — stwierdza Nowakowski. — Jeśli chodzi o sparing z Zalewem, to cały czas byliśmy stroną atakującą i więcej posiadaliśmy z gry. Zalew, który pozyskał Łukasza Wolka i Rafała Jakimczuka (obaj Barkas Tolkmicko), pokazał się z dobrej strony i był równorzędnym przeciwnikiem. Cieszy też gra naszych nowych zawodników: Ciesielskiego, Nadolnego oraz bramkarza Kacpra Cytryckiego, który po dwóch latach pobytu w Norwegii powrócił do zespołu. Wszyscy wymienieni na pewno będą silnymi punktami drużyny.
Od poniedziałku po dłuższych urlopach do zespołu wracają: Mateusz Leśniewski, Paweł Wołczecki, Tomasz Ratajczak, Maciej Rapacki oraz Michał Lender.

Polonia ma w planach jeszcze mecze kontrolne z: Concordią Elbląg (23.07), Błękitnymi Stare Pole (26.07), Pomezanią Malbork (30.07), wszystkie w Pasłęku.
JK


Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. zmeczony ale usmiechniety #1442373 | 24.38.*.* 19 lip 2014 03:55

    z concordia nie dojdzie do skutku, Miras jedzie na lotnisko do Szyman odebrac trenera z Japonii, bo on jechal na raty. Najpierw z Hokkaido na staly lad statkiem, potem koleja, a od granicy polsko-bialoruskiej dwuplatowcem (zrzucali szczepionke dla lisow, to sie zlapal przy okazji). W Szymanach one maja baze czasowa, uzupelnienie paliwa itd, no i stamtad go trzeba odebrac. Traf chcial, ze to akurat 23 lipca. Takze Darek ogarniaj nowego sparingpartnera, bo Batorowo nie da rady.

    odpowiedz na ten komentarz