Piątek, 22 października 2021. Imieniny Haliszki, Lody, Przybysłąwa

Działkowcy nie chcą rozbierać altan. Chcą zmiany prawa

2014-10-01 17:15:00 (ost. akt: 2014-10-01 17:15:34)
Akcja działkowców to odpowiedź na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego ze stycznia tego roku, kwestionujący legalność zdecydowanej większości altanek

Akcja działkowców to odpowiedź na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego ze stycznia tego roku, kwestionujący legalność zdecydowanej większości altanek

Autor zdjęcia: Michał Skroboszewski

Blisko osiem tysięcy elbląskich działkowców podpisało się pod obywatelskim projektem ustawy "Stop rozbiórkom altan". — W prawie jest luka, która uzależnia nasz los od kaprysów urzędników. Czas to zmienić — przekonują.

— Przez 115 lat specjaliści nie wiedzieli jak wygląda altana. Dopiero teraz zajrzeli do encyklopedii i zorientowali się, że te wszystkie obiekty, które stoją na polskich działkach, to nie są altanki. Przecież to jakiś absurd — przekonuje Bronisław Mikołajczyk, prezes Polskiego Związku Działkowców w Elblągu.

Precedensowy wyrok zachwiał altanami
Działkowcy po raz kolejny zwierają szeregi, żeby zmienić obowiązujące prawo i ochronić swoje ogródki. Tym razem chodzi o altanki i nowelizację prawa budowlanego. Przypomnijmy: w styczniu tego roku Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok stawiający pod znakiem zapytania legalność zdecydowanej większości działkowych altan. Uznał, że bez decyzji o pozwoleniu na budowę w ogrodzie można postawić jedynie konstrukcję pozbawioną litych ścian o określonym metrażu. Teoretycznie więc obiekty, które tych warunków nie spełniają, są samowolą budowlaną. W Elblągu jest ich kilka tysięcy, a w całym kraju blisko milion. Ich właściciele obawiają się, że zostaną zmuszeni do ich rozebrania.

— Po orzeczeniu NSA stało się dla nas oczywistym, że bez nowelizacji, luka w prawie uzależnia los działkowców od kaprysu urzędników — przekonuje PZD.
Gdy minęło pół roku od wyroku i żaden organ władzy publicznej nie wystąpił z inicjatywą zmiany prawa, działkowcy wzięli sprawę w swoje ręce. W lipcu powstał obywatelski projekt ustawy "Stop rozbiórkom altan". Od tamtej pory zbierane są podpisy pod nim.

Projekt i podpisy niebawem trafią do sejmu
W całym kraju zebrano ich dotychczas już ponad 460 tysięcy. Masowo projekt ustawy popierają także elblążanie. — Na razie 8 tysięcy osób. Ostatecznie podpisów będzie nawet 9 tys. To prawie 90 procent wszystkich działkowców z Elbląga — mówi Mikołajczyk.

9 października projekt, wraz z podpisami, trafi do sejmu. Kilkanaście miesięcy temu podobną drogę przeszła ustawa o Rodzinnych Ogrodach Działkowych. Poparło ją blisko milion osób i prawo znowelizowano.
— Mamy nadzieję, że uda nam się powtórzyć sukces i obronić altany przed rozbiórką. Na pewno nie odpuścimy. Musimy walczyć o swoje — dodaje prezes elbląskich działkowców. — Tym bardziej, że definicja altany podana przez NSA, nie ma szans na zaistnienie na działkach. Ażurowe ścianki to za mało, gdzie mamy chować narzędzia, przygotować sobie posiłek czy odpocząć? naj

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Koska #1498144 | 5.172.*.* 2 paź 2014 11:37

    Po pierwsze altana to budynek i domek to tez budynek i nie chodzi o 25 m2w ogrodach tylko wg nowej ustawy o ogrodach działkowych o 35 m2. Altana na pewno nie jest budynkiem jednopiętrowym tylko parterowym ewentualnie z użytkowym poddaszem. Prawo w Polsce nie jest równe dla każdego to tylko życzenia bez podstaw. Jeśli miało by tak być to każdy właściciel ziemi ( nie w PZD) powinien bez zezwolenia stawiać altanę do 35 m2 a czy tak jest? Akurat. Prawo budowlane jest niesprawiedliwe i nie spólne, jest do zmiany. Jestem rozczarowana polska rzeczywistością.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. RT #1498115 | 193.109.*.* 2 paź 2014 11:03

    Oby nie skorzystali z tego cwaniacy, którzy pobudowali sobie domki na działkach. Prawo powinno być równe dla każdego - inni ludzie muszą mieć pozwolenie na budowę domku. Dlatego jasno powinno być, że altana to budynek jednopiętrowy do 25 m2.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. BEZ ŚCIEM proszę #1497909 | 83.31.*.* 2 paź 2014 05:50

    Wiadomo, że chodzi o to aby się dobrać do PZD i do atrakcyjnych komercyjnie ziem na których w miastach znajdują się często działki. Aby obrzydzić i utrudnić działkowiczom życie tak aby sami odpuścili. Jednak nie są oni sami bez winy, gdyz przez lata nazywali oficjalnie i zwyczajowo, także w regulaminie PZD, budowle ogrodowe "alatanami" zamiast domkami działkowymi, daczami, szopami itp. Naprawdę te wieksze czy mniejsze, urocze czy szkaradne, zrobione z resztek wagonu lub kiosku czy zbudowane od podstaw domki altanami na pewno nie są.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. $ #1497605 | 213.238.*.* 1 paź 2014 18:25

    ...dla rządzących łatwiej nakazać rozbiórkę jakichś tam altan niż zmienić prawo...a co :)

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz