Staruszka zasłabła na ulicy... Ludzie przechodzili i nie reagowali

2016-04-22 14:58:08(ost. akt: 2016-04-22 15:04:57)

Autor zdjęcia: Michał Skroboszewski

Starsza kobieta siedziała na chodniku i była oparta o płot. Miała drgawki, na przemian traciła i odzyskiwała przytomność. Z pomocą pospieszyli jej policjanci. Z ich relacji wynika, że mimo ruchu ulicznego nikt inny wcześniej nie zareagował.
W czwartek (21.04) około godz. 13 na ulicy Mącznej w Elblągu nieumundurowani funkcjonariusze z wydziału przestępczości gospodarczej zauważyli siedząca pod płotem starszą kobietę.
— Policjanci przenieśli ją w cień, udzielili pierwszej pomocy i wezwali karetkę. Kobieta trafiła pod opiekę lekarzy. Jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo — mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Policjanci ustalili, że 82-latka mieszkała nieopodal miejsca gdzie ją znaleźli.
— Zastanawiające jest jednak to, że pomimo ruchu ulicznego i przechodniów, którzy ją mijali, nikt nie zareagował na siedzącą na chodniku starsza kobietę. Często zapominamy, że czasami liczy się każda minuta zanim pojawi się specjalistyczna pomoc — dodaje Jakub Sawicki.

Policja przypomina, że wszyscy mamy obowiązek udzielenia pierwszej pomocy. Artykuł 162. Kodeksu Karnego jasno określa, że "kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3" oraz "Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej".

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Mi kiedyś pomogli #1980701 | 83.24.*.* 23 kwi 2016 08:03

    Jak zasłabłem koło dworca PKP i odzyskałem przytomność to nie miałem już portfela z pieniędzmi a zwkupy też ukradli. Płakałem jak dziecko, gdyż do domu wracałem na gapę gdzie czekała trójka głodnych dieci. Dodam tyko, że jak zwykle byłem trzeźwy.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  2. człowiek #1980394 | 89.74.*.* 22 kwi 2016 16:00

    dziwne bo pomogłem wielu ludziom i jakoś nikt mnie o nic nie podejrzewał i nie oskarżał.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  3. er #1980390 | 193.109.*.* 22 kwi 2016 15:56

    "Pozdrawiam" buraków, którzy to widzieli i nie pomogli.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

  4. * #1980385 | 46.112.*.* 22 kwi 2016 15:52

    ...dlaczego nikt nie pomógł?...bo w Polsce ten kto pierwszy pomoże jest pierwszym podejrzanym w sprawie, w zależności od tego co się stało poszkodowanej (poszkodowanemu).

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) odpowiedz na ten komentarz