środa, 20 października 2021. Imieniny Ireny, Kleopatry, Witalisa

Sztuka na szlaku wielkiego astronoma. 31 lat dzielą się z innymi

2016-06-14 07:11:00 (ost. akt: 2016-06-13 16:20:22)

Autor zdjęcia: Anna Dawid

Pierwszy raz spotkali się na plenerze artystycznym w Międzyzdrojach w 1985 roku. Minęło 31 lat, a oni spotykają się nadal. W tym roku wybrali Frombork. Ich ideą jest oczywiście sztuka, ale trochę inna, bo to sztuka dzielenia się z innymi.


Akwarele, oleje, grafiki i rzeźby, które wychodzą spod ich pędzli i dłut trafiają na aukcje, a pieniądze ze sprzedaży wspomagają hospicja, domy dziecka, czy lokalne inicjatywy. Bo jak zgodnie mówią: Janusz Rapkiewicz, Zygmunt Tadrowski oraz Janusz Proniewicz, tworzący grupę ART EKO, po co robić coś, czym nie można podzielić się z innymi? Grupa ART EKO i czternastu artystów w tym roku przez dwa tygodnie goszczą we Fromborku. Przyjechali z Opola, Białegostoku, Leszna, Szczecina, Milanówka, Siedlec, Jędrzychowic, Berlina i Elbląga. To drugi plener, który odbywa się nad Zalewem Wiślanym.


Niektórzy w tych czasach za wszystko chcą pieniędzy. Pomaganie jest niemodne. A przecież nie wszystko musi być maszynką do pieniędzy.
— W ubiegłym roku gościliśmy w Tolkmicku. Koledzy, którzy byli tam pierwszy raz, zakochali się, chyba na zawsze, w nadzalewowej ziemi. Skarbem tych terenów jest dziewicza przyroda, a za każdym rogiem kryje się coś, co warto uwiecznić — przekonuje Zygmunt Tadrowski, elbląski artysta i inicjator nadzalewowych plenerów.

— Nasi zeszłoroczni gospodarze, księża salezjanie, byli po prostu fantastyczni. Mieszkańcy Tolkmicka również. To wspaniała społeczność. Wszyscy witali nas serdecznie, wszyscy chcieli pomagać. Obcy ludzie mówili nam na ulicy dzień dobry. Za rok wracamy do Tolkmicka. — mówi Janusz Rapkiewicz, artysta mieszkający w Kwasowie koło Sławna (woj. zachodniopomorskie).

— Gdy spotkaliśmy proboszcza tolkmickiej parafii, księdza Sławomira Szczodrowskiego, byliśmy oczarowani tym pozytywnie zakręconym facetem. Widzieliśmy, jak bardzo jemu zależy na promocji tego miasta, na pracy z młodzieżą, na poznawaniu historii tej ziemi. Pokazał nam, że mała miejscowość może mieć wielki potencjał. Te właśnie maleńkie wioski, miasteczka, to perełki, które nie są jeszcze odkryte — mówi Janusz Proniewicz, artysta z Opola. 


W tym roku plener odbywa się pod hasłem „Na szlaku wielkiego astronoma”, a okazją do spotkania jest też 1050 rocznica chrztu Polski oraz 50 rocznica Operacji 1001-Frombork, czyli akcji odbudowy tego miasta, którą prowadzono w latach 1966-1973.

— Prace, które stworzymy, pozostaną we Fromborku. Dzięki pieniądzom z ich sprzedaży będzie można komuś tu na miejscu pomóc. Kilka prac będzie związanych tematycznie z miastem — zapowiada Proniewicz. 


We Fromborku pozostaną też rzeźby autorstwa Mirosława Pasewicza, artysty z Rudy Śląskiej. 

— To nasza główna idea - pozostawić prace gospodarzom. Te, które stworzyliśmy w ubiegłym roku w Tolkmicku, podarowaliśmy parafii. Ta sprzedała je na aukcji charytatywnej, a pieniądze przeznaczyła m.in. na wypoczynek letni dzieci z gminy. To taka nasza mała cegiełka artystyczna — mówi Zygmunt Tadrowski.


Bo mottem artystów jest przede wszystkim pomaganie. 

— Niektórzy w tych czasach za wszystko chcą pieniędzy. Pomaganie jest niemodne. A przecież nie wszystko musi być maszynką do pieniędzy. Na horyzoncie zawsze powinniśmy widzieć drugiego człowieka. Jeśli o tym zapomnimy i za wszystko będziemy chcieli gratyfikacji, to do czego będziemy zmierzali? Do niczego dobrego — wyjaśnia Rapkiewicz.

Jak podkreślają, to właśnie idea pomocy jest tym, co spaja ich najbardziej. 

— Najmocniej łączy to, że robimy wspólnie coś dobrego. Jeśli nie można się podzielić tym, co się robi, to jaki ma to cel? Żaden. Mam malować do szafy? — mówi pan Janusz. — Plenery mają też wartość edukacyjną. Plastyka w szkołach traktowana jest po macoszemu. Ważne jest chociażby to chwilowe zetknięcie ze sztuką, które my proponujemy. I nie ważne jest, czy to sztuka przez małe czy duże s.

Plener we Fromborku potrwa do 18 czerwca. Zakończy się wystawą. Prace, które powstały, będzie można obejrzeć w piątek, 17 czerwca. Eksponowane będą w plenerze (przy murach fromborskich), jeśli pogoda przeszkodzi wystawa zostanie przeniesiona do wnętrz.
Anna Dawid

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Lancis Libra #2017983 | 87.206.*.* 28 cze 2016 18:31

    Tylko krowa nie zmienia poglądów. Brawo stara gwardio!!! Art Eko!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz